Państwo Kościelne Rotria

Pełna wersja: Gloriosa Rivoluzione
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29
[Obrazek: 240px-Cross_and_Sickle.png]


Gloriosa Rivoluzione

[Obrazek: Chouans_in_the_Vendee.png]

A jednak! Wbrew chęciom Książąt Kościoła i Patriarchy, lud miast i wsi; lud pracujący jako rolnicy, zajmujący się winnicami i hodowlami; drobni rzemieślnicy, robotnicy manufaktur i małych fabryk; służący na wszelkich szczeblach administracji dworskiej; ubodzy i bogaci; wierzący i nie; starzy i młodzi... W tajnym spisku karbonariuszy, masonerii, cyklistów, a i nawet związku Mojżeszowego postanowili odzyskać władzę dla ludu, niszcząc dorobek Patriarchalnej Teokracji. Postanowili wyrzucić panów, a w szczególności gnuśnych kapłanów, których los ludu nie obchodził, a których aferami syciło się całe antykościelne podziemie. Pod osłoną nocy przegrupowali swoje jednostki ludowe, uzbrojone w słabe strzelby, kosy i sierpy, młoty i odłamki. Tak podzieleni zaatakowali Święte Miasto. Z każdej strony. Noc służyła rebeliantom "Chwalebnej Rewolucji", których celem był dobrobyt ludu, a i zachowanie świętej wiary. Wdarli się oni do plebanii, kościołów i pałaców, szczególnie z nadbrzeży Bishofu, aby zaprosić kler "do piekielnego tańca" - proponując - albo włączenie się w rewolucję, albo śmierć. Wielu przechodziło na stronę rebelii, niektórzy zaś oddawali swoje życie za Apostolską Rotrię, za Wiarę i Kościół. Rebelianci najsamprzód rozcinali im wnętrzności, następnie odcinali głowę - i robiąc kukłę wieszali na iglicy kościoła, sutannę zaś okrwioną wieszali na drzwiach jako znak zakazu wejścia do świątyni. Tak w nocy rozpoczęła się Chwalebna Rewolucja.




[Obrazek: Massacre_de_Machecoul.jpg]

Rebelianci spalili także Pałac Medyceuszów, dbając o spisek z podwładnymi Króla Skarlandu. Na bramie wejściowej zawieszono ukochanego kamerdynera kardynała - Don Raimundo, obcinając mu wszystkie członki, a jego perukę wsadzając na szyję. Natychmiast też spalono całą posesję właściciela. Kiedy wieści dotarły do jedynego obecnego, Medyceusza (bowiem Ojciec Święty wraz z Orańskimi znajduje się w Rzeczypospolitej), zarządził natychmiastową mobilizację wojsk patriarszych, ostrożność kapłanów i szlachciców - a najlepszym rozwiązaniem byłoby udanie się do podziemi Zamku Św. Anioła w celu ukrycia. W krótkim komunikacie Eminencja zaanonsował, że twa stan wyjątkowy w Rotrii, że każdego wiernego prosi o walkę z wysłańcami "Don Realiosa", najwyższego masona chcącego śmierci Państwa Kościelnego. Prosił o aktywność w walce z rebeliantami, zaś Gonfaloniera oraz współpracowników o jak najszybsze obranie straży nad Bazylikami, Pałacami Patriarszymi oraz głównymi urzędami publicznymi. Sam zaś kardynał rozłożył mapę i począł obmyślać plan obrony przed "il comunismo" - "wspólnotowcami". Co przyniesie okropna noc? Nie wiadomo.


Wojska Zakonne z RON są gotowe do przybycia. Możemy przesłać 4 pułki ciężkiej jazdy, trochę piechoty.
Proszę o pilną odpowiedź i statki
Ja także dołączyłbym do tej ekspedycyi razem ze swoją flotą i wojskiem.
Aż włos się na głowie jeży! Gdy tylko o tym usłyszałem, odprawiłem cichą Mszę w mediolańskiej katedrze w intencji obrońców Rotrii i poległych w walce. Teraz obmyślam dalszą koncepcję działania...
Do utraty tchu, ile sił starczy będziemy bronić Rotrii!
Teraz najważniejsze chronić Jego Świątobliwość i utrzymać jak najwięcej miast i punktów strategicznych. Konsolidować obronę, ale czynną
Musicie wytrzymać do nadejścia posiłków.
Kto dowodzi obroną Rotrii ?
Kard. Medyceusz Tongue
Gonfaloniera nie mamy, czy co?
(26.09.2018, 16:09:36)Carlo Lorenzo de Medici y Zep napisał(a): [ -> ]Gonfaloniera nie mamy, czy co?

Eminencja jest wodzem najprzedniejszym.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29