Państwo Kościelne Rotria

Pełna wersja: Przemyślenie o przyszłości
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Wiecie,

tak sobie czasem popatruję na ten kraj i chciałoby się powiedzieć parafrazą Dańca (który te słowa do Polski odnosił): piękna jest ta nasza Rotria, ale jako śmiszna czasami... Z konfliktów, które rozegrały się na przestrzeni ostatnich miesięcy Rotria wychodzi jednak osłabiona. Wewnętrzne tarcia nie poskutkowały zaangażowaniem się na rzecz twórczego rozwoju państwa, lecz ucieczką niektórych (z tego miejsca chciałbym wyrazić nadzieję, że wszyscy, którzy dla Rotrii pracowali powrócą czym prędzej, zrozumią swoje błędy i otrzymają wybaczenie, niczym ten ewangeliczny syn). Konflikt, który w niektórych sytuacjach potrafi być ożywczy, tutaj został wykorzystany dla wzajemnego poróżnienia i wywlekania wzajemnych win, personaliów poza granice rotryjskie.

A aktywność? Chociaż ostatni miesiąc był bardzo aktywny to jakoś mam wrażenie, że wszyscy kroczymy gdzieś po omacku. Dawne dyskusje i psztyczki w nosy zastąpiły kopiowane ewangelie i uroczystości niedzielne (oczywiście ja cenię każdą aktywność, jednak chyba mamy większe ambicje). Z pełnowartościową aktywnością mamy do czynienia chyba tylko na krótko przed i po konklawe, wtedy to pojawiają się kąsliwe komentarze, przewidywania, artykuły prasowe. I tak do następnego wyboru. System gospodarczy stoi odłogiem. Takim przebłyskiem czegoś świeżego była narracja tajemnego bractwa, przygotowana mym zdaniem wprost bajecznie. Jednak coś się ucięło. Dokąd zmierzamy moi drodzy?

Być może coś ciekawego się z tej dysputy urodzi, na co mam szczerą nadzieję. Biorę po dwieście złotych z waszych kont i słucham Państwa...
Mnie się taka Rotria podoba bogata w opisy i uroczystości oraz stosowne narracje. Czego chcieć więcej?