Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
List Apostolski Linusa I
#1
Cytat:
[Obrazek: 2DGkY.png]

List Apostolski Patriarchy Linusa I
"Niech nikt mnie nie uważa za głupiego"

do duchownych i wiernych Kościoła Rotryjskiego oraz wszystkich ludzi dobrej woli


Umiłowani!

Święty Paweł w Drugim Liście do Koryntian pisał: "Powtarzam raz jeszcze: Niech nikt mnie nie uważa za głupiego; jeżeli zaś jestem taki, to przyjmijcie mnie jako głupiego, abym i ja mógł się nieco chlubić". Wielokrotnie nazywano mnie głupim, szalonym, a wszelkie me inicjatywy, które podejmowałem z chęci czynienia dobra w mikroświecie, wyszydzano i skazywano na porażkę. Nigdy nie doceniano aktywności, zaangażowania i chęci działania. Tak samo i teraz, zarówno Nowe Wienisławowo, jak i Kościół Ekumeniczny, zrodzony z rozłamu spowodowanego brakiem jakiejkolwiek możliwości porozumienia ze strony dostojników, którzy zawłaszczyli Kościół Rotryjski niczym prywatny folwark, skazywane są na niepowodzenie. Tym razem jednak otrzymałem wsparcie ze strony ludzi dobrej woli. Jeżeli moje odejście z Kościoła Rotryjskiego poczytywane jest za błąd i słabość, to ja się będę chlubił z tej swojej słabości.

Nie chcę podążać, drodzy Bracia i Siostry, retoryką nienawiści, którą posługuje się Patriarcha Rotrii pisząc o mnie i o Kościele, który założyłem. Zdaję sobie sprawę, że jest to reakcja na ujawnione przeze mnie grzechy, które trapią najwyższych dostojników Kościoła Rotryjskiego. To grzech przerażającej żądzy władzy i lęku przed utratą wpływów koterii Orańskich. Ich polityka doprowadzi Rotrię do zguby, prędzej czy później. Już teraz w ich ruchach zauważalny jest lęk, aby Kościół Ekumeniczny nie przejął ich wiernych. Retoryka groźby tak charakterystyczna dla Kościoła Rotryjskiego zwłaszcza pod rządami Orańskich widoczna jest w ostatnim liście Patriarchy (słowa Listu Apostolskiego Piusa VI "Braterstwo w Chrystusie": "Przestrzegamy zatem wszystkich wiernych Kościoła, aby zachowując rozwagę i obiektywizm, nie dali się zwieść wężowej mowie schizmatyków, którzy wiedzeni złością i nienawiścią gotowi są pluć jadem na każdego, kto uczynki ich niegodne obnaża i piętnuje. Trwajcie we wspólnocie, zachowując te zasady, jakie wynikają z nauki Kościoła, by wiara wasza nie zachwiała się na skutek diabolicznej działalności zwodniczych sił nieczystych"). 

Mnie zawsze zależało na propagowaniu chrześcijaństwa w mikroświecie i chciałem robić to jak najlepiej. Kościół Rotryjski pod rządami despotycznego Patriarchy i wiernie oddanych mu sług nie nadawał się prowadzenia takiej działalności. Nie wolno stawiać siebie na pierwszym miejscu. A to zawsze robił Albert Orański. Hierarchiczność Kościoła traktował jako prawo wydawania rozkazów i poleceń oraz nieliczenia się ze zdaniem czy opinią innych. Jego autorytet był tak wielki, że nie musiał wykazywać się żadnym zaangażowaniem. Pierwsza kadencja Piusa VI doprowadziła Państwo Kościelne do zapaści, co nie przeszkodziło bez problemu zostać Patriarchą kolejny raz. Układ panujący w Kościele Rotryjskim był po prostu chory, na co zwracało uwagę wiele postronnych osób. Polityka ciągłych zakazów i nakazów nie przynosi dobrych owoców, zwłaszcza w mikroświecie.

Kościół Ekumeniczny wyrasta z realnych potrzeb mikronautów, którzy nie chcą być poddanymi małoaktywnego Biskupa Powszechnego, którego aktywność sprowadza się do wklejenia napisanego przez kogoś przemówienia, opublikowania bulli na ładnym papierze czy pogrożenia palcem. Mikronauci potrzebują możliwości tworzenia wspólnot, w których będą dobrze się czuli. Które będą mogli dowolnie kształtować w nurcie chrześcijaństwa. Mikronauci chcą być duchownymi posiadającymi większą swobodę. Duchownymi nieograniczonymi zakazami, nie posiadającymi uzasadnienia w mikroświecie, jak na przykład celibatem czy niemożnością swobodnego pełnienia funkcji państwowych w innych krajach. Pragnę stworzyć Kościół, w którym każdy znajdzie dla siebie miejsce.

Żal przenika moje serce, że nastąpił już rozłam w Kościele Ekumenicznym, iż jeden z pierwszych prezbiterów odszedł i założył Kościół w swoim kraju. Zarzucał też, że nie chcemy stworzyć nowego Państwa Kościelnego. Nie, otóż nie. Kościół Ekumeniczny w swojej idei jest ponadnarodowy. Nie jest powiązany z żadnym państwem, a jego Patriarchą może być biskup każdej diecezji. Nie przewidujemy też skomplikowanego i wielowarstwowego podziału administracyjnego (tylko diecezje i parafie), ani dużej ilości tytułów i godności. Nie chcę, aby ich żądza pochłonęła duchownych.

Wyrażam skrytą nadzieję, że idea Kościoła Ekumenicznego znajdzie zwolenników w mikroświecie i przetrwa próbę czasu. Jej piękno tkwi w tym, że może łączyć wszystko, co zostało wypracowane przez wieki na gruncie chrześcijaństwa, bez zbędnych ograniczeń i wskazywania jedynej słusznej drogi. Gwarantuje tym samym jedność w różnorodności. 

N
a zbliżający się okres Triduum Paschalnego oraz Świąt Zmartwychwstania Pańskiego wszystkim ludziom dobrej woli z serca błogosławię.



[Obrazek: 2DGmk.png]
Jego Świątobliwość
Patriarcha Kościoła Ekumenicznego

Odpowiedz



Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości


Silnik forum © MyBB 2002-2019 Polskie tłumaczenie © MyBB PL 2007-2019 Styl © iAndrew 2016-2019 Edit © Axwell 2017-2019