Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Thread Contributor: Marcin ZagłobaKartka z liturgicznego kalendarza
#31
Cytat:
27 sierpnia
Dziś wspominamy:

Świętą Monikę

[Obrazek: 2708-monika_1.jpg]

   Monika urodziła się ok. 332 r. w Tagaście (północna Afryka), w rodzinie rzymskiej, ale głęboko chrześcijańskiej. Jako młodą dziewczynę wydano ją za pogańskiego urzędnika, Patrycjusza, członka rady miejskiej w Tagaście. Małżeństwo nie było dobrane. Mąż miał charakter niezrównoważony i popędliwy. Monika jednak swoją dobrocią, łagodnością i troską umiała pozyskać jego serce, a nawet doprowadziła go do przyjęcia chrztu. W wieku 22 lat urodziła syna - Augustyna. Po nim miała jeszcze syna Nawigiusza i córkę, której imienia historia nam nie przekazała. Nie znamy także imion innych dzieci.

   W 371 r. zmarł mąż Moniki. Monika miała wówczas 39 lat. Zaczął się dla niej okres 16 lat, pełen niepokoju i cierpień. Ich przyczyną był Augustyn. Zaczął on bowiem naśladować ojca, żył bardzo swobodnie. Poznał jakąś dziewczynę; z tego związku narodziło się nieślubne dziecko. Ponadto młodzieniec uwikłał się w błędy manicheizmu. Zbolała matka nie opuszczała syna, ale szła za nim wszędzie, modlitwą i płaczem błagając dla niego u Boga o nawrócenie. Kiedy Augustyn udał się do Kartaginy dla objęcia w tym mieście katedry wymowy, matka poszła za nim. Kiedy potajemnie udał się do Rzymu, a potem do Mediolanu, by zetknąć się z najwybitniejszymi mówcami swojej epoki, Monika odnalazła syna. Pewien biskup na widok jej łez, kiedy wyznała mu ich przyczynę, zawołał: "Matko, jestem pewien, że syn tylu łez musi powrócić do Boga". To były prorocze słowa. Augustyn pod wpływem kazań św. Ambrożego w Mediolanie przyjął chrzest i rozpoczął zupełnie nowe życie (387).

   Szczęśliwa matka spełniła misję swojego życia. Mogła już odejść po nagrodę do Pana. Kiedy wybierała się do rodzinnej Tagasty, zachorowała na febrę i po kilku dniach zmarła w Ostii w 387 r. Daty dziennej Augustyn nam nie przekazał. Wspomina jednak jej pamięć w najtkliwszych słowach. Ciało Moniki złożono w Ostii w kościele św. Aurei. Na jej grobowcu umieszczono napis w sześciu wierszach nieznanego autora. W 1162 r. augustianie mieli zabrać święte szczątki Moniki do Francji i umieścić je w Arouaise pod Arras. W 1430 r. przeniesiono je do Rzymu i umieszczono w kościele św. Tryfona, który potem otrzymał nazwę św. Augustyna. Św. Monika jest patronką kościelnych stowarzyszeń matek oraz wdów.

   W ikonografii św. Monika przedstawiana jest w stroju wdowy. Jej atrybutami są książka, krucyfiks, różaniec.

[Obrazek: 2708-monika_2.jpg]


Błogosławionego Dominika
od Matki Bożej Barberi, prezbitera

[Obrazek: 2708-dominik_1.jpg]

   Dominik urodził się 22 czerwca 1792 r. w Viterbo. Wcześnie został sierotą. W wieku młodzieńczym był bliski utraty wiary i oddania się rozpuście. Kiedy jednak zagroził mu pobór do wojska napoleońskiego, uczynił ślub wstąpienia do pasjonistów. Najpierw był u nich bratem-laikiem, gdy jednak w Boże Narodzenie 1813 r. otrzymał wezwanie do apostolstwa, wziął się do nauki i w pięć lat później został kapłanem. Wykładał następnie filozofię i teologię w uczelniach zakonnych, a równocześnie oddał się gorliwie pracy kaznodziejskiej i posługiwaniu w konfesjonale. W tym też czasie kontaktował się z konwertytami angielskimi przebywającymi w Rzymie. Od 1831 r. piastował różne funkcje przełożeńskie. W dziesięć lat później uczestniczył w wyprawie do Belgii, gdzie pasjoniści zamierzali założyć nowe placówki zakonne. Ożył wtedy jego kontakt z przedstawicielami odrodzenia religijnego w Anglii, zwłaszcza zaś stosunki z tzw. traktatariuszami i ruchem oksfordzkim. W kilka miesięcy później przybył do Anglii na stałe. Stamtąd rządził powstającą prowincją zakonną anglo-belgijską, tam też spędził ostatnie dziewięć lat swego życia. Wypełniał je intensywną i wszechstronną pracą, przede wszystkim pracą nad nawróceniem Anglii, co od dawna leżało mu na sercu.

   John Henry Newman, który złożył na ręce Dominika wyznanie wiary, powiedział później, że przyczynił się on do jego nawrócenia. Niektórzy nazywali go drugim Augustynem z Canterbury. Zmarł w czasie podróży w gospodzie dworcowej w Reading (Anglia) w dniu 27 sierpnia 1849 r. Pozostawił po sobie obfitą, ale w większości nie wydaną spuściznę literacką. Są to pisma z zakresu apologetyki, filozofii, teologii, zwłaszcza teologii moralnej oraz szereg rozważań i dziełek duchownych. Niektóre z nich są wyraźnymi świadectwami jego częstych przeżyć mistycznych. Papież Paweł VI beatyfikował Dominika w 1963 r.


Błogosławioną Marię Pilar Izquierdo Albero, zakonnicę

[Obrazek: m.mariapilarizquierdoalbero.jpg]

   Maria Pilar Izquierdo Albero urodziła się 27 lipca 1906 r. w Saragossie w bardzo ubogiej rodzinie, w której otrzymała staranne wychowanie chrześcijańskie. Nie uczęszczała do żadnej szkoły. W wieku 16 lat podjęła pracę w fabryce, gdzie zwróciła na siebie uwagę otoczenia dobrocią, pracowitością, prostotą i pokorą. W 1926 r. w drodze z pracy uległa wypadkowi, a rok później została sparaliżowana i straciła wzrok. Tak rozpoczęła się jej kilkunastoletnia "droga krzyżowa", która jednocześnie stała się szkołą dojrzałego życia duchowego. Jej dom przerodził się wówczas w oazę duchowego pokoju i światła, a także stał się miejscem pokrzepienia dla wszystkich, którzy ją odwiedzali, zwłaszcza w trudnym okresie hiszpańskiej wojny domowej.

   8 grudnia 1939 r. - w uroczystość Niepokalanego Poczęcia - Maria Pilar doznała cudownego uzdrowienia. Wkrótce wraz z grupą przyjaciółek udała się do Madrytu, by zrealizować swoje marzenie: założyć zgromadzenie, którego charyzmatem miał być apostolat wśród ubogich. O jego utworzeniu myślała już od trzech lat. Nowy instytut pod nazwą Pobożne Stowarzyszenie Misjonarek Jezusa, Maryi i Józefa mógł rozpocząć działalność dopiero w 1942 r., kiedy to został oficjalnie zatwierdzony przez miejscowego biskupa. Dwa lata później, na skutek licznych pomówień, Maria za radą spowiednika opuściła wspólnotę. W tym okresie znów podupadła na zdrowiu. Zmarła w San Sebastián 27 sierpnia 1945 r. Po jej śmierci współsiostry, wierne jej charyzmatowi, w 1947 r. powołały do istnienia Dzieło Misyjne Jezusa i Maryi. Maria została beatyfikowana w 2001 r.
(-) ks. inf. Marcin Zagłoba

Wikariusz Generalny Rotrii

Protonotariusz apostolski de fiochet

[Obrazek: 2LaMF.png]
Odpowiedz

#32
Cytat:
28 sierpnia
Dziś wspominamy:


Świętego Augustyna, biskupa i doktora Kościoła

[Obrazek: images?q=tbn:ANd9GcRlX_1VeELVSidYbf3f9nq...cQdjy_o2Cm]


Augustyn urodził się 13 listopada 354 r. w Tagaście (obok Suk Ahras w Algierii), w rodzinie urzędnika państwowego Patrycjusza. Matka Augustyna, św. Monika, pochodziła z rodziny o tradycji chrześcijańskiej i bardzo pragnęła, by jej syn przyjął chrzest. Pragnienie to spełniło się jednak dopiero po 33 latach. Na rozwoju Augustyna niewątpliwie zaciążył fakt, że ojciec i matka różnili się co do wiary i przekonań odnośnie do spraw decydujących o losach człowieka. Przez to Augustyn przez wiele lat pozostawał rozdarty między wpływem matki i ojca. Augustyn był najstarszy z rodzeństwa, po nim urodził się Nawigiusz. Nawrócił się on w tym samym czasie, co Augustyn, był też przy śmierci matki. Nawigiusz ożenił się i miał kilka córek, z których wszystkie poświęciły się Panu Bogu na służbę w jednym z klasztorów. Jedna z sióstr Augustyna wyszła za mąż, a po śmierci męża wstąpiła do klasztoru w Hipponie, gdzie została przełożoną. Gdy w roku 424 zmarła, Augustyn napisał dla tego klasztoru regułę. Na niektórych manuskryptach Augustyn podpisuje się jako Aureliusz. Był to zapewne jego przydomek, chociaż nie wiadomo, kiedy go sobie nadał.

   W wieku 16 lat musiał przerwać naukę z powodu braku pieniędzy, chociaż miał wielkie zdolności. Nauka szła mu łatwo; imponował kolegom niezwykłą pamięcią. Jednak pierwsze lata nauki Augustyn wspomina w swojej autobiografii - Wyznaniach - z niesmakiem. Miał bowiem nauczyciela, bijącego swoich uczniów bez miłosierdzia za najmniejsze przewinienia. Nie lubił matematyki, ale za to rozkoszował się w literaturze łacińskiej. Jego ulubionym autorem był Wergiliusz. Jako młodzieniec Augustyn żył swobodnie. Lubił zabawy, dobre jadło i picie. Chętnie uczęszczał do teatru, miał ciągoty do psot chłopięcych. Trudny okres dojrzewania, dużo wolnego czasu i pogańskie zwyczaje sprawiły, że po pierwszych studiach w Tagaście (do roku 366) i w Madurze (366-370) udał się na dalsze kształcenie do Kartaginy, metropolii Afryki Północnej, i tam związał się z kobietą. Z tego związku po pewnym czasie urodził się syn Adeodatus (z łac. "dany od Boga"). Augustyn żył z tą dziewczyną przez 15 lat. Igrzyska, cyrk, walki gladiatorów, teatr - to był jego ulubiony żywioł.

   Pod wpływem lektury klasyków rzymskich Augustyn wpadł w sceptycyzm racjonalistyczny. Zaczął szukać prawdy. Biblia wydawała mu się prostacka, bo jej łacińskie tłumaczenia były wówczas nie zawsze udane. Za problemami filozoficznymi poszły i wątpliwości religijne. W tym czasie wstąpił do sekty manichejskiej, do której wciągnął go tamtejszy biskup, imponując mu wymową i oczytaniem. W 374 roku Augustyn powrócił do Tagasty, gdzie otworzył własną szkołę gramatyki. Po dwóch latach zamknął ją jednak i udał się do Kartaginy, gdzie otworzył szkołę retoryki (376). Miał wtedy 22 lata. Po 7 latach udał się do Rzymu, gdzie także założył swoją szkołę (383). Tu dowiedział się, że w Mediolanie poszukują retora. Natychmiast tam się zgłosił (384). Mediolan był wówczas stolicą cesarstwa zachodnio-rzymskiego - pierwszym miastem Europy po Konstantynopolu. Oprócz prowadzenia szkoły Augustyn miał obowiązek wygłaszania mów podczas uroczystości państwowych w Mediolanie. Augustyn miał już 30 lat. W Mediolanie zetknął się ze św. Ambrożym, który był wówczas biskupem tego miasta. Augustyn zaczął słuchać jego kazań. Wielki biskup zaimponował mu wymową i głębią przekazywanej treści.  

   Niedługo potem przyszło uderzenie łaski Bożej (386). Pewnego dnia Augustyn wziął do ręki Listy św. Pawła Apostoła. Przypadkowo otworzył fragment Listu do Rzymian: "Żyjmy przyzwoicie jak w jasny dzień: nie w hulankach i pijatykach, nie w rozpuście i w wyuzdaniu, nie w kłótni i zazdrości. Ale przyobleczcie się w Pana Jezusa Chrystusa, i nie troszczcie się zbytnio o ciało, dogadzając żądzom" (Rz 13, 13-14).
Jak pisze w swoich Wyznaniach, Augustyn poczuł nagle jakby strumień silnego światła w ciemnej nocy swojej duszy. Zrozumiał sens swojego życia, poczuł żal z powodu zmarnowanej przeszłości. Dotrwał jako nauczyciel retoryki do wakacji, następnie udał się w pobliże Mediolanu, do wioski Cassiciaco, i tam u przyjaciela Werekundusa spędzał czas na modlitwie i na rozmowach na tematy ewangeliczne. Rozczytywał się równocześnie w Piśmie Świętym. Na początku Wielkiego Postu zgłosił się do św. Ambrożego jako katechumen i w Wielką Sobotę w nocy z 24 na 25 kwietnia 387 r. z rąk Ambrożego przyjął chrzest. Miał wówczas 33 lata. Wraz z nim przyjęli chrzest jego syn, Adeodatus, i przyjaciel, Alipiusz. Augustyn postanowił powrócić do Afryki, by nawracać współziomków i pozyskiwać ich dla Chrystusa. Tuż przed opuszczeniem Italii umarła w Ostii jego matka, św. Monika; wkrótce po dotarciu do Afryki zmarł także jego syn. Po przybyciu do Tagasty Augustyn rozdał swoją majętność pomiędzy ubogich i z przyjaciółmi - św. Alipiuszem i Ewodiuszem - zamieszkali razem, oddając się modlitwie, dyskusji na tematy religijne i studiom Pisma Świętego.

   W 391 r. Augustyn wraz z przyjaciółmi udał się do Hippony, gdzie postanowił założyć klasztor i tam spędzić resztę swego życia. Niebawem dał się poznać wszystkim jako człowiek bardzo pobożny. Dlatego, gdy biskup Waleriusz zwrócił się pewnego dnia do ludu, by mu wskazano kandydata na kapłana, gdyż potrzebował jego pomocy, wszyscy w katedrze zwrócili się do Augustyna, wołając: "Augustyn kapłanem!" Ten, zalany łzami, przyjął propozycję biskupa i ludu. Po przyjęciu święceń nie zmienił jednak trybu życia, ale nadal prowadził życie wspólne w klasztorze. Zaczął nawet przyjmować nowych kandydatów. W ten sposób powstało jakby seminarium, z którego wyszło wielu biskupów afrykańskich: św. Alipiusz, biskup Tagasty, bezpośredni przyjaciel Augustyna; Profuturus, biskup Syrty; Ewodiusz, biskup Uzalis, przyjaciel Augustyna; Sewer, biskup Milewy; Urban, biskup Sicea; Peregrinus, biskup Thehac, i Bonifacy. Biskup Waleriusz konsekrował wkrótce Augustyna na swojego sufragana w uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego 394 r. ku ogromnej radości ludu. W dwa lata potem przeniósł się do wieczności (396) i Augustyn został jego następcą, biskupem Hippony.

   Nadal prowadził życie wspólne, w którym formował przyszłych biskupów i kapłanów. Po długich latach doświadczenia ułożył dla nich regułę, która w przyszłości miała się stać podstawą dla wielu rodzin zakonnych (m.in. augustianów, kanoników regularnych, dominikanów i paulinów). Dużo czasu zajmowała mu korespondencja. Nie traktował jej jednak jedynie jako rodzaj kontaktu towarzyskiego, ale wykorzystywał ją jako okazję do apostolstwa. Korespondował m.in. ze św. Janem Jerozolimskim, ze św. Paulinem z Noli, św. Hieronimem, św. Prosperem i ze św. Hilarym z Arles.

   Augustyn wypowiedział nieubłaganą walkę błędom, jakie za jego czasów nękały Kościół: manicheizmowi (396-400), donatystom (400-411) i pelagianom (411-430). Prowadził dysputy z manichejczykami, których znał osobiście, bo był z nimi przez szereg lat ideowo związany. Nie spoczął, aż tę herezję wyplenił. W owym czasie w Afryce najsilniejsi byli donatyści. W 330 r. mieli w swoich rękach aż 270 stolic biskupich. Potępieni na synodach w Arles (313) i w Mediolanie (316), zagnieździli się silnie w północnej Afryce. Jako rygoryści nie pozwalali przyjmować do społeczności kościelnej tych, którzy w czasie prześladowań wyparli się wiary, a teraz chcieli do niej powrócić - zwanych lapsi. Donatyści żądali dla kapłanów i wiernych, łamiących prawo, najsurowszych kar. Posuwali się często do gwałtów. Augustyn zwalczał ich pismem i żywym słowem. Był jednak zdania, że tych biskupów i kapłanów, którzy do jedności kościelnej powrócą, należy zostawić na ich urzędach. Tym pozyskał sobie donatystów. Na synodach w Kartaginie w 401 i 411 roku herezja została zwyciężona. W tym samym czasie przybył do Afryki Pelagiusz i Celestiusz. Głosili, że grzech Adama i Ewy zaszkodził tylko pierwszym rodzicom, a nie całemu rodzajowi ludzkiemu, że dzieci rodzą się w stanie łaski i nie jest konieczny chrzest, a łaska uświęcająca nie jest do zbawienia konieczna. Ta herezja była dla Augustyna okazją do tego, aby jako pierwszy z Ojców mógł gruntownie wyjaśnić teologiczny problem łaski uświęcającej i uczynkowej oraz problem zbawienia.

   Pod koniec swego życia Augustyn przeżył tragedię. Namiestnik rzymski zaprosił do północnej Afryki Wandalów dla obrony przeciwko szczepom dzikich mieszkańców Sahary. Kiedy spostrzegł, że Wandalowie są nie mniej od tamtych barbarzyńscy, wypowiedział im wojnę. Było jednak za późno. Po odniesionym zwycięstwie, Wandalowie zaczęli zajmować miasto po mieście. Hippona broniła się bohatersko przez trzy miesiące, aż wrogom udało się zrobić wyłom w murze i spowodować pożar miasta. Augustyn wtedy już nie żył. Zmarł w czasie oblężenia 28 sierpnia 430 r. Wandalowie siłą zaprowadzili arianizm. Polała się obficie krew męczeńska. W 150 lat potem Afryka padła pod hordami Arabów. Ciało Augustyna złożono w katedrze w Hipponie. Potem jednak w obawie przed profanacją Wandalów przeniesiono je do Sardynii, aż wreszcie król Longobardów, Luitprand (+ 744), przeniósł je do Pawii, gdzie po dzień dzisiejszy opiekę nad relikwiami roztaczają synowie duchowi wielkiego biskupa, augustianie.

   Po Augustynie pozostało kilkadziesiąt tomów jego pism. Do najcenniejszych z nich należą: Wyznania (386-387), O katechizacji ludzi prostych (395), O wierze i symbolu wiary (396) i O państwie Bożym ksiąg 22 (413-427). Zachowały się jego 363 kazania i 217 listów. Słusznie więc zdobył sobie tytuł największego teologa chrześcijańskiej starożytności. Jest jednym z czterech wielkich doktorów Kościoła Zachodniego. Patron augustianów, kanoników regularnych, magdalenek, Kartaginy; drukarzy, wydawców, teologów.

   W ikonografii św. Augustyn przedstawiany jest w stroju biskupim, czasami jako zakonnik. Jego atrybutami są: anioł mówiący mu do ucha, dziecko nad brzegiem morza przelewające wodę do dołka, księga, pastorał, serce w dłoni, serce przeszyte dwiema strzałami, uczeń lub grupa uczniów.

[Obrazek: images?q=tbn:ANd9GcQnBwrvdJeTDa-nNO3ki_S...cMVlSAD2Xr]


Świętą Marię od Krzyża (Joannę Jugan), zakonnicę

[Obrazek: img_4468.jpg?resize=474%2C788&ssl=1]

   Joanna urodziła się 25 października 1792 r. w Cancalle, we francuskim departamencie Ille-et-Vilaine. Gdy miała sześć lat, jej ojciec zginął na morzu. Dzieciństwo upłynęło jej wśród ubóstwa i ciężkiej pracy. Przez dwadzieścia lat była służącą w Saint-Servan, najpierw w szpitalu, potem u pewnej panny, z którą odwiedzała ubogich i udzielała lekcji katechizmu. Po jej śmierci odziedziczyła skromny majątek.

   Od 1837 r. mieszkała ze swoją przyjaciółką, Franciszką Aubert. Przyjęły do siebie osiemnastoletnią sierotę. W dwa lata później Joanna przywiozła niedołężną ślepą staruszkę. Za tą miłosierną gościną poszły inne. Jedna z przyjętych, Magdalena Bourget, która była już bliska śmierci, po ozdrowieniu dołączyła do najbliższych współpracownic Joanny. Doszły także kolejne apostołki miłosierdzia. Tak to powstało Zgromadzenie Małych Sióstr - Służebnic Ubogich. W 1842 r. złożyły one śluby zakonne i wybrały Joannę na przełożoną, ale ks. Le Pailleur, ich duchowny opiekun, nie zgodził się na ten wybór i naznaczył im Marię Jamet. Joanna odsunęła się wówczas bez słowa protestu i nadal pracowała, zakładając nowe przytułki. W 1852 r. zgromadzenie otrzymało aprobatę biskupią. Zgromadzenie wzrastało w liczbę. W 1879 r. liczyło już 177 domów oraz 2400 członkiń. Tego samego roku papież Leon XIII udzielił mu aprobaty papieskiej. Zapomniana przez wszystkich założycielka zmarła 28 sierpnia 1879 r. Beatyfikował ją dopiero 3 października 1982 r. św. Jan Paweł II, a kanonizował 11 października 2009 r. papież Benedykt XVI.

Błogosławionego Alfonsa Marię Mazurka, prezbitera i męczennika

[Obrazek: bl_0010_14.-B%C5%82ogos%C5%82awiony-Alfo...1-1944.jpg]

   Józef Mazurek urodził się 1 marca 1891 r. w Baranówce. Po ukończeniu małego seminarium karmelitów bosych w Wadowicach i tamtejszego gimnazjum, w 1908 r. wstąpił do nowicjatu w Czernej, przyjmując imię Alfons Maria od Ducha Świętego. Studiował teologię i filozofię w Krakowie, Linzu i Wiedniu. W tym ostatnim miejscu w katedrze św. Stefana przyjął 16 lipca 1916 r. święcenia kapłańskie.
Był profesorem i rektorem seminarium karmelickiego i dyrektorem tercjarzy w klasztorze w Wadowicach. W 1930 r. został przeorem klasztoru w Czernej. W 1936 r. został pierwszym w Polsce wizytatorem tercjarzy karmelitańskich. Napisał dla nich w 1937 r. Statuty. Pozostawił także w rękopisie opracowane pieśni kościelne. W Czernej prowadził na wysokim poziomie chór kościelny. Przygotował do druku brewiarzyk dla tercjarzy oraz wznowienie tekstów rekolekcyjnych napisanych przez karmelitę trzewiczkowego o. Marcina Rubczyńskiego. Publikował artykuły na łamach "Głosu Karmelu" (listy z "kolegium na Gorce" oraz teksty dla tercjarzy).

  Odłączony od grupy zakonników i mieszkańców Czernej, którzy mieli pracować przy fortyfikacjach, zginął śmiercią męczeńską 28 sierpnia 1944 r. w Nawojowej Górze, zastrzelony przez żołnierza SS. Został beatyfikowany przez św. Jana Pawła II w Warszawie 13 czerwca 1999 r. wraz z grupą 108 męczenników II wojny światowej.



Ezechiasza, króla

[Obrazek: 2808-ezechiasz_1.jpg]

   Ezechiasz był trzynastym następcą Salomona na tronie judzkim. Znany jest nie tylko dzięki Biblii (2 Krl 18-20 oraz Iz 36-39), ale także dzięki annałom królów asyryjskich: Sargona II (722-705) i Sennacheryba (705-681). Współrządził najpierw z ojcem Achazem w latach 726-724 przed Chr. Gdy sam objął władzę (724-697), Asyryjczycy zmniejszyli teren Samarii i osadzili w niej swego poplecznika. Przyjął wówczas do kraju tych, którzy uszli spod obcego panowania. Swym współpracownikom polecił zebrać w jeden zbiór przysłowia (Prz 25, 1). Być może także oni zespolili ze sobą dwie tradycje biblijne: elohistyczną z Północy oraz jahwistyczną z Południa. Ponadto Ezechiasz zebrał teksty jurydyczne w Księdze Powtórzonego Prawa oraz historyczne księgi Samuela, Królewskie i nieco proroctw (Ozeasz). Wszystko to mieściło się w zamierzeniach reformy o wielkich perspektywach, przedsięwziętej przy udziale proroków. Rola Izajasza nie jest w niej jasna, klarowniejsza jest natomiast rola, którą odegrał Micheasz.

   Król Ezechiasz walczył też wytrwale z rozmaitymi objawami kultów pogańskich. Gdy chodzi o sprawy zewnętrzne, znajdował się w nad wyraz trudnej sytuacji. Królestwo Judy było wówczas państwem buforowym pomiędzy narastającą potęgą Asyrii a prestiżem Egiptu, który zbliżał się do swego schyłku. W 720 r. Sargon II zgniótł powstanie w Samarii i ziemię Kanaan oddzielił od Egiptu. Mimo to w Jerozolimie działała partia sprzyjająca Egiptowi. Gdy w osiem lat później zbuntował się Aszdod, dzięki Izajaszowi król Ezechiasz pozostał na uboczu i uniknął pomsty Sargona II. Gdy jednak w 705 r. Sargon zmarł, wielu podniosło głowę. Mimo protestów Izajasza król uległ wówczas naleganiom partii przeciwnej i rozpoczął kosztowne negocjacje z Egiptem. Zaczęto się zbroić i fortyfikować miasto.

Tymczasem Sennacheryb, następca Sargona, posunął się ku wybrzeżom, podbił miasta filistyńskie, pokonał posiłkową armię egipską i stanął obozem w Lakisz. Nad Ezechiaszem zawisła groźba zagłady. Chwilowo ratował się, płacąc uciążliwy haracz i rezygnując z wielu miast. W końcu nieoczekiwany najazd szczurów i być może związana z tym epidemia zdziesiątkowały hufce asyryjskie i zmusiły Sennacheryba do odwrotu. Ezechiasz, dopiero co zamknięty w oblężonej Jerozolimie, zatriumfował. Dzięki temu znalazł się w panteonie zasłużonych mężów Izraela. Przejęły to wspomnienie niektóre chrześcijańskie wspólnoty na Wschodzie. W swych meneach i synaksariach umieszczały je pod dniem 28 sierpnia.

(-) ks. inf. Marcin Zagłoba

Wikariusz Generalny Rotrii

Protonotariusz apostolski de fiochet

[Obrazek: 2LaMF.png]
Odpowiedz

#33
Cytat:
29 sierpnia
Dziś wspominamy:


Męczeństwo św. Jana Chrzciciela

[Obrazek: 174968.jpg]

   Jan Chrzciciel był jedynym synem kapłana Zachariasza i Elżbiety, krewnej Najświętszej Maryi Panny. Jego cudowne narodzenie i posłannictwo zwiastował Anioł Gabriel Zachariaszowi, kiedy ten sprawował w świątyni swe funkcje kapłańskie. Jan urodził się sześć miesięcy przed narodzeniem Chrystusa.

   Bardzo wcześnie, może już w dzieciństwie, Jan udał się na pustynię. W piętnastym roku panowania cesarza Tyberiusza rozpoczął swą misję poprzednika i zwiastuna Zbawiciela. Czynił to na pustkowiu, nad Jordanem, w Betanii, później w Ainon niedaleko Salim. Zjawienie się Jana i jego wystąpienia odbijały się szerokim echem po Palestynie i okolicznych krajach. Sprawiła to wiadomość, że oczekiwany Zbawiciel już pojawił się na ziemi. Jan prowadził pokutniczy i pustelniczy tryb życia. Chrzcił wodą ciągnące do niego tłumy. Ochrzcił również Jezusa.
   Zainteresował się nim także władca Galilei, Herod II Antypas. Być może sam Jan udał się do niego, by rzucić mu w oczy: "Nie wolno ci mieć żony twego brata". Rozgniewany władca nakazał go aresztować i osadzić w twierdzy Macheront. W czasie uczty urodzinowej pijany król pod przysięgą zobowiązał się dać córce Herodiady, Salome, wszystko, o cokolwiek poprosi. Ta po naradzie z matką zażądała głowy Jana Chrzciciela. Zginął on ścięty mieczem. Był ostatnim prorokiem Starego Testamentu.

   Jan Chrzciciel jest jedynym świętym, którego Kościół czci w ciągu roku dwukrotnie: 24 czerwca - w uroczystość jego narodzenia, i 29 sierpnia - we wspomnienie jego męczeńskiej śmierci.

[Obrazek: swjanchrzciciel.jpg]


Błogosławioną Beatrycze z Nazaretu, dziewicę

[Obrazek: 2908-beatrycze_1.jpg]

   Beatrycze urodziła się około roku 1200 w Tirlemont w Belgii. W siódmym roku życia ojciec oddał ją na wychowanie do beginek w Léau, potem do cysterek. Kiedy miała 17 lat, wstąpiła do cysterek i przywdziała ich zakonny habit. W 1236 roku wraz z ojcem założyła nowy klasztor cysterek w Lierre w pobliżu Antwerpii pod wezwaniem Matki Bożej z Nazaretu. Stąd jej przydomek "z Nazaretu". Przeżyła w tym klasztorze 32 lata. Zmarła 29 sierpnia 1268 roku.

   Pozostawiła po sobie autobiografię, w której szczegółowo opisała swoje przeżycia mistyczne, co dla historii ascezy ma pewne znaczenie. Wprawdzie jej traktat nie zachował się w oryginalnym, staroflamandzkim języku, ale w łacińskim przekładzie pod tytułem Pięć mądrych pań. Zachowała się całość tego cennego dziełka. Beatrycze można także nazwać prekursorką nabożeństwa do Najświętszego Serca Pana Jezusa. Pisze o swojej z Nim mistycznej łączności oraz o słodyczy, jaką z tego Serca czerpała.

 
Błogosławioną Teresę Bracco, dziewicę i męczennicę

[Obrazek: 8695720666_2d98f9e877_b.jpg]


Teresa Bracco przyszła na świat w dniu 24 lutego 1924 roku w wiosce Santa Giulia, we Włoszech, w wielodzietnej rodzinie rolników. W jej ubogim domu panował duch szczerej pobożności. Cała rodzina codziennie zbierała się na modlitwie różańcowej i czytała Pismo święte. W takiej atmosferze Tereska wzrastała przez całe swe dzieciństwo. Już od najmłodszych lat wyróżniała się wielkim nabożeństwem do Matki Bożej. W jej młodym sercu najważniejsze miejsce zajmowała miłość do Najświętszego Sakramentu. Każdego ranka na piechotę szła do oddalonego o kilka kilometrów kościoła, by uczestniczyć w Eucharystii i przyjąć Komunię świętą. Często widywano ją pogrążoną w modlitwie przed tabernakulum. Wyróżniała się spośród innych dziewcząt. Była pracowita, skromna i wstrzemięźliwa w rozmowie. Unikała hałaśliwego towarzystwa i powierzchownych rozrywek. Czytała wiele pism i książek religijnych. W wieku dziewięciu lat, przygotowując się do bierzmowania, zetknęła się z postacią św. Dominika Savio, który od tamtej pory stał się dła niej wzorem. Słowa Świętego: "Lepsza śmierć niż grzech" stały się dla niej drogowskazem.

   Jesienią 1943 roku włoscy partyzanci rozlokowali swe oddziały w pobliskich lasach. 24 lipca 1944 roku, w pobliżu rodzinnej wioski Teresy, doszło do starć z wojskiem niemieckim. Następnego dnia Niemcy powrócili na miejsce bitwy, by pochować swoich poległych. Zaczęli również niszczyć i palić okoliczne domostwa, chcąc ukarać chłopów za współpracę z partyzantami. W dniu 28 sierpnia dotarli do Santa Giulia. Zorganizowali obławę na mieszkańców, strzelali do bezbronnych i rabowali co popadło. Kilku żołnierzy odprowadziło na bok dziewczęta, wśród których była 20-letnia Teresa. Jeden z nich wciągnął ją do lasu i próbował zgwałcić. Dziewczyna stawiała mu zdecydowany opór, co tak go rozgniewało, że zaczął ją dusić, a w końcu zabił dwoma strzałami z pistoletu. Teresa zginęła 29 sierpnia 1944 r. Św. Jan Paweł II beatyfikował Teresę w dniu 24 maja 1998 roku w Turynie.


Świętą Eufrazję od Najświętszego Serca Jezusa, zakonnicę

[Obrazek: 2908-eufrazja_1.jpg]

   Róża Eluvathingal urodziła się 7 października 1877 r. w Katturze, w indyjskim stanie Kerala. Pod wpływem pobożnej matki od wczesnych lat chciała zostać świętą. Za wzór obrała swoją patronkę, św. Różę z Limy. W wieku 12 lat została aspirantką w Zgromadzeniu Sióstr Matki Karmelu, założonym w 1866 r. w stanie Kerala przez włoskiego misjonarza o. Leopolda Beccara, karmelitę bosego. Jest to zgromadzenie zakonne obrządku syromalabarskiego. Przyjęła imię zakonne Eufrazja od Najświętszego Serca Jezusa. Pragnęła żyć w ukryciu. Posługi wyznaczane jej przez zgromadzenie przyjmowała zawsze z pokorą i w duchu posłuszeństwa.

   W maju 1900 r. złożyła śluby wieczyste w klasztorze w Ollur (Indie), gdzie spędziła 48 lat życia. W 1904 r. została mistrzynią nowicjatu, który prowadziła do 1913 r., kiedy została przełożoną. Nazywano ją "modlącą się matką" albo "chodzącym tabernakulum". Była wielką apostołką kultu Eucharystii i modlitwy różańcowej. Łączyła kontemplację z działaniem apostolskim. Spotykanym osobom okazywała czułą, matczyną troskę. Wielu ludzi prosiło ją o modlitwę, powierzając jej swoje troski i cierpienia. Wierzyli, że jej modlitwy są wysłuchiwane. Wiele modliła się także za zmarłych.

   Bardzo kochała Kościół, w głębi serca przeżywała wszystkie jego bolączki i problemy. Czyniła pokutę w intencji osób, które zadawały ból Kościołowi. W modlitwie przed Najświętszym Sakramentem zawsze pamiętała o papieżu, biskupach, kapłanach i zakonnikach.

   Zmarła w opinii świętości 29 sierpnia 1952 r. w Ollur, w wieku 74 lat. Została beatyfikowana 3 grudnia 2006 r. 4 kwietnia 2014 r. papież Franciszek podpisał dekret o uznaniu cudu za jej wstawiennictwem, a 23 listopada 2014 r. włączył ją na placu św. Piotra w Rzymie w poczet świętych.


Błogosławionego Dominika Jędrzejewskiego, prezbitera i męczennika

[Obrazek: dominik%20j.jpg]

   Dominik urodził się 4 sierpnia 1886 r. w Kowalu na Kujawach. Był najmłodszym spośród sześciorga dzieci. Uczył się najpierw w szkole powszechnej w Kowalu, a potem - indywidualnie - w domu brata mieszkającego w Działoszynie w guberni kaliskiej. W 1902 r. wstąpił do seminarium nauczycielskiego w Łęczycy, ale musiał przerwać naukę w związku ze strajkiem szkolnym w 1905 r. Powrócił wówczas na rok do domu rodzinnego. W 1906 r. zdał egzamin gimnazjalny w Kaliszu i zaraz potem wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego we Włocławku.

18 czerwca 1911 r. przyjął święcenia kapłańskie. Swoją pracę rozpoczął od posady wikariusza - najpierw parafii św. Małgorzaty w Zadzimiu k. Sieradza, a od 1912 r. w parafii św. Jana Chrzciciela w Poczesnej, po czym został kapelanem więziennym (w latach 1917-1920, będąc jednocześnie wikariuszem w parafii Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w Kaliszu), a następnie prefektem Gimnazjum Męskiego im. Tadeusza Kościuszki i Gimnazjum Żeńskiego im. Królowej Jadwigi w Turku.

   Urząd wikariusza traktował bardzo poważnie. Oprócz działalności ściśle religijnej prowadził działalność charytatywną, społeczną i oświatową. Był członkiem zarządu Powiatowego Czerwonego Krzyża, komisji rewizyjnej Powiatowego Komitetu Rady Obrony Państwa, Towarzystwa Szkolnego, Koła Przyjaciół Harcerstwa, wiceprezesem Koła Polskiej Macierzy Szkolnej, sekretarzem zarządu Towarzystwa Dobroczynności. W 1921 r. został przewodniczącym Powiatowego Komitetu Odbudowy Wawelu, przyczyniając się do zbiórki znacznych kwot na ten cel.

   W 1925 r. z powodu pogarszającego się stanu zdrowia odszedł, na własną prośbę, do małej wiejskiej parafii św. Marii Magdaleny w Kokaninie. Dwa lata później musiał poddać się ciężkiej operacji nerek w Kaliszu. Operacja się powiodła i w 1928 r. został mianowany proboszczem w parafii św. Andrzeja Apostoła w Gosławicach k. Konina.

   Po wybuchu II wojny światowej Gosławice znalazły się w Kraju Warty, przyłączonym bezpośrednio do III Rzeszy Niemieckiej. Rozpoczęły się prześladowania, w szczególności elit polskich, a wśród nich kapłanów. 26 sierpnia 1940 r. ks. Dominik został zatrzymany i trafił do obozu przejściowego w Szczeglinie, gdzie więźniów przetrzymywano w stajniach i oborach. Tam po raz pierwszy miał możliwość uratowania się, ale nie skorzystał z propozycji ucieczki. Trzy dni później zawieziono go, jak setki innych polskich kapłanów, do niemieckiego obozu koncentracyjnego Sachsenhausen i zarejestrowano jako numer 29935. Ostatnim etapem jego życia okazał się obóz w Dachau, gdzie trafił 14 grudnia 1940 r. w masowym transporcie polskich kapłanów, jako więzień numer 22813.

   Pracował przy kopaniu łąk na plantacjach. Z powodu wątłego zdrowia fizycznie był stale wyczerpany, ale nigdy nie narzekał, nie skarżył się na swój los. Skupiał wokół siebie młodzież, duchowną i świecką. Opowiadał o pracy duszpasterskiej, na chwilę chociażby odrywając od brutalnej rzeczywistości. W 1942 r. nie był już w stanie chodzić o własnych siłach. Pomoc silniejszych kolegów, którzy nosili go na plecach do pracy, przyjmował z prostotą. Komendantura obozu zaproponowała mu wolność, w zamian za zrzeczenie się kapłaństwa. Odmówił: już przygotowany dokument odsunął na bok.

   Zmarł z wycieńczenia i nieustannego głodu, w czasie pracy, 29 sierpnia 1942 r. Jego ciało spalono w obozowym krematorium. Beatyfikowany został przez papieża św. Jana Pawła II w Warszawie 13 czerwca 1999 r. w gronie 108 polskich męczenników II wojny światowej.
(-) ks. inf. Marcin Zagłoba

Wikariusz Generalny Rotrii

Protonotariusz apostolski de fiochet

[Obrazek: 2LaMF.png]
[-] 1 użytkownik lubi ten post.
  • Michał Franciszek Lisewicz
Odpowiedz

#34
Cytat:
28 sierpnia
Dziś wspominamy:


Świętą Małgorzatę Ward, męczennicę

[Obrazek: 0830-1.jpg]

   Małgorzata Ward pochodziła z arystokratycznej rodziny Cogleton. Była damą dworu księżnej Whitall w Londynie za panowania królowej Elżbiety I (1558-1603), córki Henryka VIII. Kiedy wybuchło krwawe prześladowanie, które rozpoczął Henryk VIII (1509-1547) przeciwko Kościołowi z zemsty za to, że papież nie chciał uznać rozwodu i jego nieprawej małżonki, Anglia została oderwana od Rzymu. Elżbieta I podtrzymała prześladowanie Kościoła. Do więzienia został wtrącony, w oczekiwaniu na wyrok śmierci, ks. Wilhelm Wattson, znajomy Małgorzaty, za to, że nie chciał podpisać ustawy parlamentu, uznającej króla Anglii głową Kościoła w tym kraju. Odmówił on też złożenia przysięgi królowej jako swojemu najwyższemu duchowemu przełożonemu. Pod wpływem straszliwych tortur kapłan załamał się, ale kiedy został wypuszczony na wolność, żałował tego i głosił publicznie, że złożył przysięgę zmuszony do niej katuszami. Został więc ponownie aresztowany i wtrącony do więzienia.

   W obawie, by ks. Wilhelm ponownie się nie załamał i nie wyrzekł wiary katolickiej, Małgorzata zaczęła go potajemnie odwiedzać i umacniać w wierze. Kiedy zaś zbliżał się wyrok śmierci, dostarczyła mu sznur, po którym zdołał uciec z wieży więzienia. Na nieszczęście pozostała lina, zawiązana u okna, której Małgorzata nie zdołała odwiązać. Małgorzata została natychmiast aresztowana. Poddana została torturom, by wymusić na niej wskazanie miejsca, gdzie ukrywał się kapłan, i by sama także wyparła się wiary. Mimo zadawania jej najbardziej wyszukanych mąk, nie załamała się. Skazano ją więc na śmierć przez powieszenie. Z całą odwagą weszła na miejsce stracenia i 30 sierpnia 1588 r. oddała za Chrystusa i Jego Kościół swoją duszę. Papież Pius XI wyniósł ją do chwały ołtarzy w 1929 roku, a papież Paweł VI kanonizował ją w roku 1970.


Świętych Gwaryna i Amadeusza, biskupów

[Obrazek: 3008-gwaryn_1.jpg]

   Gwaryn urodził się w Mousson, w Lotaryngii, około 1065 r. W wieku 20 lat wstąpił do benedyktynów w Molesmes. Przed 1093 r. przeszedł do nowo założonego opactwa w Aulps (Chablais), na terenie diecezji genewskiej. W bliżej nie określonym czasie został tam opatem. W 1120 r. uniezależnił opactwo od Molesmes. Otrzymał potem wąwóz (la combe) w Cessens, w którym powstanie opactwo znane dzisiaj jako Hautecombe. W 1136 r. opactwo afiliowało się do Clairvaux, przyłączając się tym samym do cystersów.

   W dwa lata później Gwaryna obrano biskupem Sion. Zachowały się ślady aktów prawnych, w których jako biskup uczestniczył. Na wiosnę 1148 r. spotkał zapewne papieża Eugeniusza III, który przez przełęcz Świętego Bernarda przejeżdżał do Francji. Sam Gwaryn, będąc w drodze, ciężko zaniemógł. Dowieziono go do Aulps i tam 27 sierpnia 1150 r. wyzionął ducha.
   Amadeusz z Lozanny urodził się około r. 1108 jako syn bł. Amadeusza z Clermont. Przez jakiś czas przebywał z ojcem w opactwie cysterskim w Bonnevaux, w Delfinacie. W roku 1125 wstąpił do zakonu w Clairvaux. W 1139 r. objął funkcje przełożeńskie w opactwie w Hautecombe. W pięć lat później powołano go na stolicę biskupią w Lozannie. W kolejnych latach uczestniczył w różnych sprawach sabaudzkich: wychowywał następcę tronu, Humberta, sprawował rządy jako regent, przeprowadzał rozmaite arbitraże. Przebywał w otoczeniu cesarza Konrada III i Fryderyka I Barbarossy, a potem (1146) - u boku Eugeniusza III i św. Bernarda w Spirze.

   Zmarł 27 sierpnia 1159 r. Z pozostawionych pism (m.in. 8 homilii o Matce Bożej) wnioskujemy, że był jednym z lepszych kaznodziejów swego czasu. Czczony jest u cystersów oraz w diecezji lozańskiej. Jego kult zatwierdził dopiero papież św. Pius X w 1910 r.


Świętego Junipera Serra, prezbitera

[Obrazek: 3008-juniper_1.jpg]

   Michał Józef Serra urodził się 24 listopada 1713 r. w Petra, na Majorce. Już w szkole zetknął się z franciszkanami. Wstąpił do nich w roku 1730. Gdy później składał śluby zakonne, nadano mu imię Junipero - na cześć przedstawionego w Kwiatkach św. Franciszka Brata Jałowca. Studia odbył w Palmie i tam też zdobył doktorat z teologii. W 1736 r. otrzymał święcenia kapłańskie. Był następnie kaznodzieją i spowiednikiem. Przez trzy lata wykładał filozofię, po czym powołano go na uniwersytet Rajmunda Lulla, gdzie w latach 1744-1749 wykładał teologię. Z kazaniami zapraszano go do kościołów na całej wyspie. W 1748 r. poczuł się powołany do pracy misyjnej. Rok później znajdował się już w Veracruz, w Meksyku. Pieszo dotarł stamtąd do miasta Meksyk, następnie wyruszył do Sierra Gorda, bo chciał pracować wśród Indian. Niebawem zaczął głosić kazania w miejscowym narzeczu i przystąpił do budowy kościoła.

   W 1751 r. został przełożonym pięciu okolicznych stacji misyjnych. Rok później mianowano go komisarzem inkwizycji dla całej Nowej Hiszpanii. Zrezygnował jednak z tego stanowiska i osiadł w stacji misyjnej w Jalpan. Na życzenie przełożonych odbudowywał następnie placówkę w San Saba, w Teksasie; potem zaś pracował w kolegium św. Ferdynanda i był mistrzem nowicjuszy zakonu. W wielu diecezjach Meksyku głosił misje ludowe.

   Gdy w roku 1767 jezuitów wydalono z Kalifornii, prowadzone przez nich misje powierzono franciszkanom. Mianowany ich przełożonym, Junipero ruszył z czternastoma towarzyszami do Dolnej Kalifornii. W roku 1769 założył placówkę w San Diego. Potem przyszła kolej na Górną Kalifornię, gdzie założono San Carlos de Monterrey (od roku 1777 była to stolica Kalifornii), San Antonio, San Gabriel i San Luis Obispo. Mimo sześćdziesięciu lat życia, Junipero pieszo przemierzał długie trasy i wizytował zakładane przez siebie placówki misyjne. Od 1775 r. osobiście pilnował odbudowy misji w San Diego. Potem założył jeszcze San Francisco, San Juan Capistrano i Santa Clara. Nieco wcześniej otrzymał przywilej udzielania bierzmowania. Dzięki temu z jego rąk otrzymało ten sakrament kilka tysięcy wiernych. Nie zabrakło mu natomiast trudności w stosunkach z władzami cywilnymi. Nazywany apostołem Kalifornii, w roku 1782 założył jeszcze stację misyjną San Buenaventura, po czym wrócił do stacji położonej nad rzeką Carmelo. Troskę o misje powierzył wtedy ukochanemu uczniowi, Franciszkowi Palou.

   Zmarł 28 sierpnia 1784 r. niedaleko Monterrey. Od roku 1931 jego statua przyozdabia Salę Kongresu w Waszyngtonie. Św. Jan Paweł II beatyfikował go w 1988 r., a papież Franciszek dokonał jego kanonizacji 24 września 2015 r. podczas Mszy św. sprawowanej w katedrze w Waszyngtonie.



Przebicie serca św. Teresy od Jezusa, dziewicy i doktora Kościoła

[Obrazek: 3108-przebicie_1.jpg]

   Święta Teresa od Jezusa, odnowicielka Karmelu, w Księdze Życia wspomina wydarzenie, które miało miejsce w klasztorze w Avili w 1560 r. Na prośbę jej duchowych synów i córek papież Benedykt XIII w 1726 roku zgodził się na ustanowienie specjalnego święta przebicia serca świętej Matki Teresy, które zakony karmelitańskie obchodzą 30 sierpnia.

   Widziałam anioła, stojącego tuż przy mnie z lewego boku, w postaci cielesnej (...). Nie był wysokiego wzrostu, raczej mały, a bardzo piękny. Z twarzy jego płonącej niebieskim zapałem znać było, że należy do najwyższego rzędu aniołów, całkiem jakby w ogień przemienionych. Musiał być z rzędu tych, których nazywają cherubinami (...). Ujrzałam w ręku tego anioła długą, złotą włócznię, a grot jej żelazny u samego końca był jakby z ognia. Tą włócznią kilka razy przebijał mi serce, zagłębiając ją aż do wnętrzności. Za każdym wyciągnięciem włóczni miałam to uczucie, jakby wraz z nią wnętrzności mi wyciągał. Tak mnie pozostawił całą gorejącą wielkim zapałem miłości Bożej. Tak wielki był ból tego przebicia, że wyrywał mi z piersi te jęki, o których wyżej wspomniałam. Ale taką zarazem przewyższającą wszelki wyraz słodycz sprawia mi to niewypowiedziane męczeństwo, że najmniejszego nie czuję w sobie pragnienia, by ono się skończyło i w niczym innym dusza moja nie znajduje zadowolenia, tylko w samym Bogu. Nie jest to ból cielesny, ale duchowy, chociaż i ciało niejaki, owszem, nawet znaczny ma w nim udział. Taka mu towarzyszy słodka, między Bogiem a duszą, wymiana oznak miłości, że opisać jej nie zdołam, tylko Boga proszę, aby w dobroci swojej dał zakosztować jej każdemu, kto by mnie nie wierzył (Księga Życia, rozdz. 29, 13).

   Serce św. Teresy, wyjęte po śmierci z jej ciała i umieszczone w specjalnym relikwiarzu, znajduje się w klasztorze mniszek w Alba de Tormes.


Błogosławionego Ghebra Michała, prezbitera i męczennika

[Obrazek: ghebre_michael-1.jpg]

   Ghebre Michał urodził się ok. 1791 r. w Dibo West Gojam w Etiopii. W młodym w wieku na skutek wypadku stracił jedno oko, przez co nie mógł podejmować wielu zawodów i prac. Odebrał pewną edukację i wstąpił do monastyru, ale nie po to, by przygotować się do kapłaństwa - etiopscy mnisi nie przyjmowali bowiem święceń. Interesowała go historia monastycyzmu. Na podstawie własnego doświadczenia przekonał się, jak bardzo obniżyły się wymogi tego życia we współczesnym mu świecie. Na polecenie przełożonych podróżował po kraju, obserwując życie w różnych klasztorach i badając rękopisy w bibliotekach klasztornych. W każdym z miejsc, w których przebywał, gromadził wokół siebie niewielką grupę mnichów, którzy myśleli tak jak on, pouczał ich i przygotowywał, by stawali się zaczątkiem reformy obserwancji zakonnych. Z czasem, po odwiedzeniu większej liczby klasztorów, zorientował się, że podstawowym źródłem niskiej jakości życia mniszego był brak rzetelnej formacji teologicznej.

   Dla dalszych badań Ghebre Michał postanowił wybrać się do Jerozolimy. Przyłączył się do delegacji, która wybierała się do tego miasta w celu sprowadzenia nowego biskupa. W ten sposób zetknął się ze św. Justynem de Jacobis. Początkowo potraktował Justyna z dystansem, tak jak zawsze prawosławni Etiopczycy traktowali kapłanów katolickich. Z każdym dniem podróży wzrastał jednak jego podziw dla oczywistej świętości tego kapłana, jego sposobu modlitwy i radzenia sobie z przydarzającymi się im trudnościami. Za jego radą powrócił do Etiopii osobno, już poza oficjalną delegacją. Poszukując teologicznej prawdy, Ghebre Michał postanowił przekonać do swoich pragnień nowego biskupa. Spotkał się z nim, ale szybko zrozumiał, że biskup nie planuje reformy, a bardziej zajmują go partykularne interesy polityczne. Biskup natomiast uznał Ghebre Michała za wroga, który może zagrozić jego planom. Przy jednej z okazji zwolennicy biskupa próbowali nawet otruć Ghebre Michała; nie udało się to, ponieważ mnich spodziewając się takiego kroku ze strony biskupa, nosił przy sobie antidotum.

   Ghebre Michał po wielu przemyśleniach i poszukiwaniach postanowił przejść na katolicyzm. Duży wpływ miał na to św. Justyn de Jacobis. Ghebre Michał spotkał się z nim we wrześniu 1843 r. W tamtym momencie w Etiopii było jedynie 37 katolików, kolejnych 10 było w trakcie przygotowań do chrztu. Przez kolejne miesiące Ghebre Michał wraz z Justynem odwiedzali kolejne klasztory, by studiować starożytne rękopisy. Ostatecznie w lutym 1844 r. Justyn przyjął Ghebre Michała do Kościoła Katolickiego wraz z sześcioma innymi mnichami. W grudniu 1844 r. Justyn postanowił założyć dla katolików ośrodek w Guala. Przygotował go Ghebre Michał. Zorganizowali wspólnie zajęcia z katechizmu dla mieszkańców okolicy, a Ghebre Michał dzięki kontaktom z mnichami zapraszał ich do dyskusji religijnych.
Po sześciu latach wspólnej pracy Justyn zaproponował, aby Ghebre Michał przyjął święcenia kapłańskie. Po zastanowieniu się Ghebre Michał zgodził się i 1 stycznia 1851 r. został kapłanem katolickim. Wkrótce rozpoczęły się prześladowania ze strony biskupa. Ghebre Michał i kilku innych katolików zostało aresztowanych, a Justyn został skazany na wygnanie. Dzięki życzliwości eskortujących go strażników muzułmańskich Justyn odzyskał wolność.

   Gdy w lutym 1855 r. nastał nowy cesarz Etiopii, podjęto wysiłki zmierzające do ujednolicenia religijnego kraju. To nasiliło próby zmuszenia Ghebre Michała do apostazji, ale wszystkie one były bezskuteczne. Trzy miesiące później cesarza odwiedził brytyjski konsul. Cesarz postanowił wówczas zorganizować proces swojego więźnia, ale ten ponownie odmówił wyrzeczenia się wiary. Sąd zdecydował, że należy go zastrzelić. Za Ghebre Michałem wstawił się jednak konsul, prosząc o darowanie mu życia - i cesarz na to życzenie przystał. Ghebre Michał nadal był jednak więziony i przewożony wszędzie wraz z armią cesarską. Wskutek takiego traktowania Ghebre Michał zmarł 28 sierpnia 1855 r. Pochowano go na poboczu drogi, pod drzewem cedrowym. W 1926 r. został beatyfikowany jako męczennik.


Błogosławionego Alfreda Ildefonsa Schustera, biskupa


[Obrazek: 4fa0979e-2e33-478e-b68f-dafc77a601fd.jpg]

   Alfred urodził się 18 stycznia 1880 r. w Rzymie, w rodzinie papieskiego krawca. Gdy miał 11 lat, zmarł mu ojciec. Dzięki temu, że był bardzo zdolny, pewien baron zapłacił za jego studia. Jego nauczycielem był między innymi bł. Placid Riccardi. W wieku 18 lat Alfred wstąpił do benedyktynów, dwa lata później złożył profesję. W 1903 r. uzyskał doktorat z filozofii, a następnie także doktorat z teologii. 19 marca 1904 r. przyjął święcenia kapłańskie. Od razu dostał wiele zadań. Już jako 28-latek został mistrzem nowicjatu. W 1918 r. został opatem klasztoru przy bazylice św. Pawła za murami. Pomimo wielu zadań nie opuścił studiów. Szczególnie interesowała go liturgia, archeologia, muzyka święta i historia monastyczna. Został wizytatorem apostolskim wyższych seminariów.
   26 czerwca 1929 r. został mianowany arcybiskupem Mediolanu. Sakry udzielił mu papież Pius XI w Kaplicy Sykstyńskiej. Parę dni wcześniej otrzymał nominację kardynalską. Był bardzo gorliwy jako pasterz. Odwiedzał parafie, zwołał wiele synodów diecezjalnych i dwa kongresy eucharystyczne. Bardzo dbał o liturgiczną stronę duszpasterstwa. W latach 1952-1953 był przewodniczącym Konferencji Episkopatu Włoch.

   Wycieńczony, pod koniec życia dał się przekonać lekarzom, aby wypocząć. Wybrał w tym celu seminarium położone z dala od ludzi w Venegono (Varese, Włochy). Tam też umarł 30 sierpnia 1954 r. wśród seminarzystów, mówiąc im, że nie ma nic innego do ofiarowania, poza zaproszeniem do świętości. Został pochowany w katedrze mediolańskiej. Uroczystościom pogrzebowym przewodził patriarcha Wenecji, Angelo Giuseppe Roncalli (przyszły papież św. Jan XXIII). Ciało kardynała Schustera nie ulega rozkładowi. [b]Został beatyfikowany przez św. Jana Pawła II na placu św. Piotra w Rzymie w dniu 12 maja 1996 r.[/b]


Rebekę, żonę Izaaka

[Obrazek: 3008-rebeka_1.jpg]


   Rebeka pojawia się w 24. rozdziale Księgi Rodzaju jako córka Betuela z Aram-Naharaim (Charan nad górnym Eufratem), a siostra Labana (Rdz 22, 20-24). Eliezer, wierny sługa i zarządca dóbr Abrahama, spotkał ją u studni i uznał za odpowiednią dla Izaaka, któremu na życzenie sędziwego ojca miał sprowadzić żonę. Dopiero po dziesięciu latach Rebeka urodziła Izaakowi braci-bliźniaków: Ezawa i Jakuba (Rdz 25, 19-28). Tego ostatniego darzyła szczególną miłością, dlatego też gdy na wpół ślepy Izaak pragnął powierzyć synom dziedzictwo, podstępnie podsunęła Jakuba na odebranie pełnego ojcowskiego błogosławieństwa (Rdz 25, 29-34; 27, 1-40). Musiała dlatego rozstać się z ukochanym synem, którego wysłała do kraju lat dziecinnych, aby tam poszukał sobie żony (Rdz 27, 41 - 28, 5).

   Pochowano ją na polu Makpela w pobliżu Mamre, w miejscu, które Abraham nabył od Chetyty Efrona (Rdz 49, 31). Do tradycji biblijnej przeszła jako niewiasta skromna i powściągliwa, pełna powabu i uprzejmości. Jej grób pokazuje się obecnie w meczecie w Hebronie (El-Halil, na południe od Jerozolimy). Gdzieniegdzie wspominano ją w dniu 30 sierpnia.
(-) ks. inf. Marcin Zagłoba

Wikariusz Generalny Rotrii

Protonotariusz apostolski de fiochet

[Obrazek: 2LaMF.png]
Odpowiedz



Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości


Silnik forum © MyBB 2002-2018 Polskie tłumaczenie © MyBB PL 2007-2018 Styl © iAndrew 2016-2018 Edit © Axwell 2017-2018