Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Thread Contributor: Carlo Lorenzo de Medici y ZepGloriosa Rivoluzione
A tak na zdrowy rozsądek - czym różniłby się wątek soborowy od tego, dla przykładu?
Kiedyś wiadomo - zwołanie soboru oznaczało wezwanie duchowieństwa ze wszystkich zakątków mikroświata do Stolicy Apostolskiej. A dzisiaj? Zgadzamy się z Bratem, który to powiada, że w trakcie soboru dyskutowalibyśmy sami ze sobą. Absolutnie nie jesteśmy mu przeciwni, bo jego zwołanie to kwestia paru minut. Pytanie jednak, jakie cele miałyby stanąć przed soborem, co miałby wprowadzić, co zmienić, wobec czego się ustosunkować? Bo jeśli celem soboru jest dyskusja o bieżącej sytuacji mikroświata i Rotrii, taka jak tutaj, to jego zwoływanie jest mało rozsądne, bo wszak te same dysputy czynić możemy w tym miejscu. Jak już jednak zaznaczone zostało na wstępie - soborowi absolutnie nie jesteśmy przeciwni, a jedynie szukamy racjonalnej ku niemu przesłanki Wink
/-/ Sanctitas Vestra Silvester I
Pontifex Maximus et Servus Servorum Dei,
Patriarcha et Episcopus Rotriae etc., etc., etc.


Odpowiedz

Trzeba radykalnych zmian, może takich na miarę reformy Celestyna I.
Odpowiedz

Reforma klimatu, nowa szata Rotrii. Ogólnie opracowanie nowej fabuły i podjęcie kilku kluczowych decyzji dla dalszych losów Rotrii. Niestety ten wątek nie ma żadnej mocy, aby nadać moc prawną tego typu pomysłom.
(-) Nicolò Stefano Dreder SJ

[Obrazek: 2KfNg.png]
Odpowiedz

(09.11.2018, 12:43:32)Michelangelo Piccolomini napisał(a): Trzeba radykalnych zmian, może takich na miarę reformy Celestyna I.


Jakich? Jakich konkretnie?



(09.11.2018, 12:43:32)Nicolò Dreder napisał(a): Reforma klimatu, nowa szata Rotrii. Ogólnie opracowanie nowej fabuły i podjęcie kilku kluczowych decyzji dla dalszych losów Rotrii. Niestety ten wątek nie ma żadnej mocy, aby nadać moc prawną tego typu pomysłom.


To nie jest żaden problem - każdy pomysł może zostać urzeczywistniony mocą bulli patriarszej, które w istocie zapadają również na koniec obrad soborowych. Pozostają jednak inne pytania - jaka reforma klimatu? Jaka szata? Jakiej fabuły? Jakich kluczowych decyzji? 

Nie jest to żadnym przytykiem wobec Was, Umiłowani, bowiem szalenie doceniamy Wasze zaangażowanie, lecz w Rotrii pojawiła się jakiś czas temu tendencja, że "każdy Patriarcha ma swój sobór". W istocie wszak co pontyfikat jest jakiś zwoływany. Dlatego nim podejmiemy taką decyzję, trzeba ustalić, czym konkretnie ma się zająć? Nad jakimi dokumentami soborowymi ma pracować? Mamy ich szkic/projekty? Dopiero po ustaleniu takich szczegółów można polecić jego zwołanie, a nie czyniąc odwrotnie, tj. zwołując sobór by radził nad czymś, czego kształt jeszcze nie jest pewny, podobnie jak i zakres jego działania.
/-/ Sanctitas Vestra Silvester I
Pontifex Maximus et Servus Servorum Dei,
Patriarcha et Episcopus Rotriae etc., etc., etc.


Odpowiedz

To jest problem, że nikt nie wie - jakich. Istnieje potrzeba zmiany, ale jakiej zmiany? Niewątpliwie dobrej, tylko jakiej konkretnie?
Odpowiedz

Trzeba podjąć szerszą dyskusję nad tematami, które mogą na nowo ożywić Rotrię. Nowa epoka? Dawno temu proponowałem, aby Rotrię przenieść do XX wieku, na tuż przed momentem zmian SWII. Może ten okres czasu jest bardziej adekwatny do dzisiejszych czasów. Kolejnym tematem, który również dawno, dawno temu poruszyłem jest kwestia długości pontyfikatu Patriarchy. Wydaje mi się, że w dzisiejszych czasach krótszy pontyfikat przyczyni się do wymuszenia większego zaangażowania w życie Rotrii, ponadto nie ma się co oszukiwać - okres okołokonklawe to czas bardzo dużej aktywności, więc uważam, że to kolejny plus z tego wynikający. 

Proponuję najpierw przeprowadzić sondę wśród obywateli, aby określić zapotrzebowanie na sobór, a następnie powołać komisję, która zajmie się jego ewentualnym przygotowaniem.
(-) Nicolò Stefano Dreder SJ

[Obrazek: 2KfNg.png]
Odpowiedz

Ferdzix, weź zjedz snickersa i przestań być Albertem Orańskim. Sobór, czy to w formie uroczystej, czy po prostu zwykłej dyskusji na forum, ale z inspiracji Patriarchy jest konieczny. Przyznajmy szczerze - dzisiaj Rotria to tak naprawdę bracia Piccolomini i Dreder. To oni dwaj w zasadzie tutaj jako tako funkcjonują. No czasem ja palnę coś, żeby Was wszystkich podnieść ze spasionych kardynalskich, czy tam innych, dup. Rotria umiera już chyba na serio. Możemy pobawić się już tylko w medycynę paliatywną, lądując miękko na śmietniku historii...
(-) Tommaso Mancini


Odpowiedz

Bardzo dobry pomysł przedstawił czcigodny ksiądz Dreder. Aczkolwiek ja optowałbym za XIX wiekiem, kiedy mieliśmy jeszcze Państwo Kościelne. XX w. to przecież Watykan. Musielibyśmy zrezygnować z księstw lennych. A je też warto rozruszać. Skrócenie pontyfikatu np. o połowę to też niezła myśl.
Odpowiedz

A co dają księstwa lenne? Proszę szczerze odpowiedzieć. No właśnie - NIC. Dla mnie to zbędny dodatek, który nic nie wnosi. Rozumiem, były plany powiązania ich z systemem gospodarczym, z zakupem ziem, ale cóż - wyszło jak wyszło.
(-) Nicolò Stefano Dreder SJ

[Obrazek: 2KfNg.png]
Odpowiedz

Nic, bo nikt nie chce się w to bawić.
Odpowiedz



Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości


Silnik forum © MyBB 2002-2018 Polskie tłumaczenie © MyBB PL 2007-2018 Styl © iAndrew 2016-2018 Edit © Axwell 2017-2018