Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Thread Contributor: Carlo Lorenzo de Medici y ZepGloriosa Rivoluzione
Chyba nas realiści pokonali, to już 3 dzień milczenia.
[-] 1 użytkownik lubi ten post.
  • Franz II Wadar
Odpowiedz

Musimy ruszać inaczej przegramy! Proszę o pozwolenie na ostrzał artyleryjski Sallustiano! Jeżeli trzeba jestem gotowy do szturmu!
Odpowiedz

Zbieramy siły przed ostatecznym atakiem, Monsignore. Co do słabnącej aktywności - również i mnie to martwi. Szczerze, to nie pamiętam takiej zapaści. Katastrofa...
(-) Nicolò Stefano Dreder SJ

[Obrazek: 2KfNg.png]
Odpowiedz

(11.10.2018, 11:27:08)Nicolò Dreder napisał(a): Zbieramy siły przed ostatecznym atakiem, Monsignore. Co do słabnącej aktywności - również i mnie to martwi. Szczerze, to nie pamiętam takiej zapaści. Katastrofa...

Czasami trzeba osiągnąć dno, by móc się od niego odbić...
(-) ks. inf. Marcin Zagłoba

Wikariusz Generalny Rotrii

Protonotariusz apostolski de fiochet

[Obrazek: 2LaMF.png]
Odpowiedz

Mogę więc ostrzelać?
Odpowiedz

(11.10.2018, 15:09:08)Franz II Wadar napisał(a): Mogę więc ostrzelać?

Po zmierzchu, ale uważajcie, aby zniszczenia były jak najmniejsze.
(-) Nicolò Stefano Dreder SJ

[Obrazek: 2KfNg.png]
Odpowiedz

Wojska brata Karola ostrzelały pozycje komunistów. Według porannego zwiadu uszkodzone zostały 3 budynki, jeden stracił większość dachu. Straty wroga są nieznane ale podejrzewamy że to około 100-200 ludzi.
Odpowiedz

Cały dzień trwały walki z podejrzanie aktywnymi dzisiaj komunistami. Nie były to ataki, a jedynie wymiana ogniowa która miała nękać oddziały patriarsze nie dając im wypocząć. Buntownicy podchodzili na odległość strzału muszkietowego, oddawali kilka salw i uciekali. W kilku miejscach prowadzili nawet ogień z niewiadomo skąd ściągniętych armat. Orańscy kanonierzy chcieli odpowiadać ogniem, ale kategoryczny rozkaz starosty podlaskiego zabronił im tego aby nie powiększać strat materialnych miasta. Zaniepokojony dowódca domyślił się że albo to może oznaczać że lada dzień nastąpi atak generalny albo w samym mieście, albo jeszcze z zewnątrz przychodzi też jakaś pomoc i atak nastąpi z dwóch stron.
Jedna z takich potyczek zastała księcia na linii. Orański nie wycofał się do bezpiecznego obozu. Odpiął jedynie arkebuz i łuk od siodła i ruszył na barykadę. Natychmiast po dotarciu złożył się do strzału, ale chybił. Skrył się i naładował ponownie. Tym razem strzał był celny. 
Inni żołnierze także nie próżnowali. Celnym ogniem położyli kilkunastu wrogów. Zgodnie z przyjętym schematem buntownicy uciekli. Marszałek natomiast wrócił do swej kwatery.
Tam czekała druzgocąca wiadomość od strony Florencji idzie na Rotrię duża i dobrze uzbrojona armia. Matszałek natychmiast pojechał zameldować to Gonfalonierowi i wysłał gońców do braci zakonnych.
[Obrazek: 2usMx.png]
Jego Książęca Wysokość
Maurycy Wilhelm Jerzy Orański-Nassau
Książę Niderlandów, Oranii i Nassau
Wielki Marszałek Zakonu Najświętszej Maryi Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie
Odpowiedz

Dziękuję za informację! W najbliższym czasie opracuje strategię, aby wzmocnić obronę Apostolskiego Miasta na obszarze, gdzie nadciągające oddziały buntowników mogą nas potencjalnie zaatakować. Myślę, że najlepszym rozwiązaniem będzie wzmocnienie tego obszaru wojskami zakonnymi.
(-) Nicolò Stefano Dreder SJ

[Obrazek: 2KfNg.png]
Odpowiedz

Zgadzam się
Andream von Salza
Wielki Mistrz Zakonu Kawalerów Mieczowych
Wielki Mistrz Zakonu Rycerskiego Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie

[Obrazek: 92px-POL_COA_Kar%C4%99ga.svg.png]
Odpowiedz



Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
2 gości


Silnik forum © MyBB 2002-2018 Polskie tłumaczenie © MyBB PL 2007-2018 Styl © iAndrew 2016-2018 Edit © Axwell 2017-2018