Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Proklamacja Zjednoczonego Królestwa Rotrii
#1
I tym razem kolejna noc w Państwie Kościelnym była niespokojna. Powodem tego była wieść o śmierci kardynała Carlo de Mediciego, ostatniego z wielkiego Rodu Medyceuszów. Wielka rozpacz powstała na wskutek tego nie tylko na ulicach ojczystego miasta Il Grande Cardinale, jak go nazywano w Toskanii. Nawet w Apostolskim Mieście ucichły karczmy, na ulice wyszli ludzie. Nie byli oni jednak w modlitewnym nastroju. Udali się oni pod Bazylikę Laterańską, gdzie wyszedł do nich jeden z wyższych duchownych, chcąc rozpocząć modły. Smutek zamienił się w gniew w jednym momencie. Lud wiedział, że wraz z śmiercią ostatniego Medyceusza wszelka nadzieja umarła. Dlatego też wnet porwała kapłana i wrzuciła go do rzeki. Rewolta wybuchła. Jej inicjatorzy wiedzieli jednak, żeby osiągnąć sukces musieli znaleźć przywódcę. Udali się więc do klasztoru jezuitów, gdzie znaleźli ostatniego władcę II PKR, Tommaso Manciniego, który po długiej rozmowie dał się namówić na objęcie dowództwa. 

Szybko opanowana została większość Apostolskiego Miasta. Gwardia nie stawiała oporu przyłączając się do La Grande Rivoluzione Nazionale. Jedynie wzgórze Welia, na którym obecnie przebywał Patriarcha, skutecznie stawiało opór. Około północy do ludu wyszedł dowódca, który rzekł :


Cytat:Rodacy!

Staję dziś przed wami w wielkim momencie dla naszego Narodu. Oto dziś wyzwoliliśmy nasze Państwo spod marazmu zaprowadzonego przez Sylwestra I. Już nigdy więcej nie poddamy się władzy duchownym pełnym pychy i o zgorzkniałym sercu. Czas na zmiany! Czas na na odrodzenie! Czas na rządy Narodu! Wielu z Was przybywa tutaj, aby wyrazić swoje niezadowolenie z upadku Stolicy Świętej. Śmierć kardynała de Medici tylko dobiła gwóźdź do trumny Rotrii. Dlatego w imieniu Narodu proklamuję powstanie Zjednoczonego Królestwa Rotrii. Na jego czele stanę jako regent, do czasu wybrania przez Naród króla.

Nigdy więcej marazmu! Nigdy więcej supremacji Patriarchy!

Viva la Roria!
(-)Tommaso Mancini 


Odpowiedz

#2
Ciekawe, jak rozwinie się sytuacja.

/-/
Ludwik Tomović


Odpowiedz

#3
Też jestem ciekawy.

W każdym razie Gwardia Palatyńska i duża część innych gwardzistów pozostaje wierna Patriarsze.

Gwardziści też smucą się ze śmierci kardynała Medyceusza.
(-) Michał Franciszek Lubomirski-Lisewicz
Odpowiedz

#4
Jedno na myśl mi się tylko nasuwa:
[Obrazek: a74253c437d0407c2e4350ad56d44a5e91192362...10e78d.jpg]
[Obrazek: 2JWBC.png]
Odpowiedz



Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości


Silnik forum © MyBB 2002-2019 Polskie tłumaczenie © MyBB PL 2007-2019 Styl © iAndrew 2016-2019 Edit © Axwell 2017-2019