Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Rekolekcje dla duchowieństwa
#11
Cytat:Rekolekcje wielkopostne
dla duchowieństwa rotryjskiego

Dzień III
Całokształt życia kapłańskiego

prowadzi Jego Eminencja
Aurelio kard. de Medici y Zep

Kończymy nasze wielkopostne rekolekcje i nieuchronnie zbliżamy się do momentu, kiedy musimy odpowiedzieć na bardziej ogólne pytania. Wiemy już jak ważne jest dbanie o liturgię i relacje z wiernymi, ale wciąż nie wyjaśniliśmy sobie jaki musi być kapłan. Postaram się opisać tu jedynie trzy cechy doskonałego duchownego rotryjskiego. Trzy to liczba symboliczna, ale też na tyle mała, że trzy ideały dobrze zapadną nam w pamięci, a daj Boże, będziemy je realizowali.

Kapłan musi, powtarzam, musi(!) być aktywny. A zwłaszcza tyczy się to duchowieństwa wyższego. Nic Rotrii nie da duchowny, który przypomina sobie o niej przy okazji konklawe, albo tego, czy innego większego wydarzenia. Taki kapłan w ogóle nie jest pożyteczny: blokuje stanowiska, godności, reformy, wszelkie działania, jednocześnie nie przynosząc żadnego pożytku. Musimy być świadomi tego, że ciąży na nas odpowiedzialność za wielki dorobek. Zaniedbując go, wymierzamy policzek setkom osób, które przez ostatnie dwanaście lat ciężko pracowały, aby Rotria istniała i była jak najlepszym miejscem. 

Duchowny musi stale się uczyć. Rotria zawsze stanowiła pewnego rodzaju elitę intelektualną mikroświata. Nie możemy tego zaniedbać! Niedopuszczalne jest, aby biskup, czy kardynał nie znał choć ogólnie zwyczajów dawnego Kościoła, jego liturgii, muzyki, estetyki, etykiety. Wszyscy musimy nieustannie dokształcać się w prawie kanoniczym, liturgice, teologii, łacinie. Kapłan, który przestaje się uczyć, przestaje być wzorem dla innych. Przestaje być zdolny do awansów i obejmowania coraz wyższych stanowisk, bo stoi w miejscu, nie rozwija się. Warto choćby obejrzeć film czy serial poświęcony kulisom Kościoła, przeczytać książkę. Na nowo zainteresować się eklezjologią, watykanistyką. 

Rotryjski duchowny nie może też zapominać o posłuszeństwie. Zważmy na to, że nakaz posłuszeństwa dotyczy nie tylko prezbiterów, ale wszystkich z nas, którzy nie zasiadają na Złotym Tronie. Jednak w tym słowie zawiera się nie tylko pokorne wykonywanie rozkazów. Posłuszeństwo to gotowość do uczynienia wbrew sobie, ale dla dobra Kościoła. Posłuszeństwo to wiara w to, że przełożeni lepiej od nas wiedzą, co powinniśmy zrobić dla Bożej Owczarni. Niedopuszczalne jest więc stawianie własnej opinii, a także spraw osobistych, powyżej woli naszych przełożonych. Czyniąc wbrew nim, czynimy wbrew całej Rotrii, a także wbrew Bogu. 

Dziś nieco krócej, umiłowani Bracia, bo weekendowa realioza zaczyna mi już dokuczać. Dziękuję Wam bardzo za te trzy piękne dni spędzone na wspólnych rozważaniach. Zapraszam Was również do obiecanej debaty. Jeśli padną pytania o moje zdanie w jakiejś kwestii, z chęcią na nie odpowiem. Amen. 
Sanctitas Sua
Summus Pontifex Ecclessiae Universalis,
Servus Servorum Dei, 
Patriarcha et Episcopus Rotriae etc. etc.
Clemens IV
[Obrazek: leon%20iii.png]
[-] 1 użytkownik lubi ten post.
  • Wilhelm Orański
Odpowiedz

#12
Ciekawe rekolekcje, które - mam nadzieję - przypomną nam wszystkich o obowiązkach. Wierzę, że te nauki zaowocują bogatym w uroczystości Triduum.
/-/ Jego Wielkoksiążęca Mość i Eminencja
Wilhelm Jan Oranje-Nassau
[Obrazek: 2URap.png]
Odpowiedz

#13
Wasza Eminencjo,

Ogromnie dziękujemy za te pełne pięknych słów rekolekcje. Te piękne słowa przypomniały nam wszystkim, co jest celem życia osoby duchownej. Nie polityka i nie bogactwo, lecz głoszenie Słowa Bożego i nawracanie tych zagubionych. Wierzymy, że słowa Eminencji de Medici-Zepp dotrą do serc nas wszystkich i powrócimy do głównych zadań duchowieństwa.

Apostolskim pozdrowieniem,
Jego Eminencja 
Mikołaj kardynał Dreder SJ
Wikariusz Generalny

[Obrazek: 14101934_nicolodreder2.png?w=1100]
Odpowiedz



Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości


Silnik forum © MyBB 2002-2019 Polskie tłumaczenie © MyBB PL 2007-2019 Styl © iAndrew 2016-2019 Edit © Axwell 2017-2019