Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
[POKUTA] Powrót młodego Orańskiego
#1
Życie grzesznika jest przepełnione złością i smutkiem.
Takie i było życie Ludwika Orańskiego, który zaginął na kilkadziesiąt miesięcy, pozostawiając swój dobytek, mniszy stan i wszystko, co stanowiło dla niego jakąkolwiek formę ascezy.

Ludwika Orańskiego dogonił kurier w karocy, dostarczając mu wyrok Świętego Oficjum Rotrii.

[Obrazek: b2220384c0659d406bd05f049f777d64.jpg]

  • Psia krew - pomyślał - To się doigrałem
  • Chłopie, co w Rotrii? - zagaił wracającego do swojego wozu człowieka, który dostarczył mu śmierdzący perfumami Piccolominiego kawałek papieru.
  • Zbliża się konklawe, mój Panie. - odpowiedział kurier, po czym złapał za lejce, trzepnął nimi rumaka który holował jego wóz i odjechał w kłebach kurzu.

Orański pokręcił nosem, wiedząc dokładnie, że w Rotrii znów poleje się krew i nie chodzi tu wcale o kolejną „pielgrzymkę” dziewic do Pałacu Apostolskiego.
  • No cóż, skoro pokuta, to niech waćpan Eminencja Piccolomini wie, że pokuta się odbędzie -.
Orański spojrzał na wyrok Inkwizytora, wyciągnął pióro zza pazuchy i odpisał na tym samym kawałku papieru.

Cytat:Drogi Michelangelo; wracam za miesiąc.
Schowam się w klasztorze na rekolekcje a później widzimy się w Rotrii.
Twój ulubieniec, L.



[Miesiąc później]

[Obrazek: french-19th-century-a-young-priest-kneel...ection.jpg]

  • puk, puk… - drzwi celi w klasztorze kamedułów na krańcu świata uchyliły się a zza nich wychylił się poczciwy dziadek z brodą tak jasną, tak czystą, że gdyby nie fakt, że najpewniej znajdujemy się na Ziemi, a nie w Niebie, Orański pomyślałby, że to sam Bóg Ojciec go odwiedził. 
  • Jak się masz, Ludwiku? - zagaił przeor kamedulskiej pustelni, w której swoje ostatnie tygodnie spędził marnotrawny Ludwik oddając się leczniczej dla duszy pokucie.
  • Cóż, wiesz… zatęskniłem już za luksusami Rotrii, drogi ojcze… - Orański zaśmiał się sam za siebie. 
  • Och, łobuziarski Ludwik. - wzdychnął przeor po czym wręczył Ludwikowi kopertę. 
  • Co to takiego? - zapytał zaskoczony Orański.
  • To list dla Ojca Świętego, potwierdzający odbycie przez Ciebie pokuty w naszym klasztorze. Możesz wracać.
Orański z radości uściskał przeora tak mocno, że starszy człowiek aż jęknął z bólu, gdy ten w końcu go puścił.
  • Uważaj, bo jeszcze Piccolomini postawi Cię przez Oficjum za ubicie przeora - powiedział z przekąsem przeor, uśmiechając się dobrotliwie do Ludwika.
  • Dziękuję, naprawdę dziękuję. - odpowiedział Orański.
[3 dni później]

Orański na horyzoncie widział już zarys kopuł i wież świątyń Rotrii. Wiedział, że jego obecność niektórych ucieszy, niektórych zmartwi a niektórych… a niektórych miał po prostu w nosie. Niepokorny Orański wracał tuż przed samym konklawe by bacznie obserwować który z elektorów zostanie nowym Patriarchą.
ks. mgr net. Ludwik Orański-Nassau
[Obrazek: 2VgRC.png]
[-] 2 użytkowników lubi ten post.
  • Michelangelo Piccolomini, Taddeo Piccolomini
Odpowiedz

#2
Witamy serdecznie w Stolicy Apostolskiej! Czekam, jako Regent Świętej Stolicy, aż Wielebny rozkręci Pustelnię! Wszak dzisiaj św. Hieronima, jednego z głównych anachoretów Kościoła. Niech Bóg wielebnemu błogosławi!
(-) Sua Sanctitas Joannes I,
Servus Servorum Dei,
Pastor Pastorum,
Patriarcha et Episcopus Rotriae
Odpowiedz

#3
Nareszcie. Długo na Ciebie czekaliśmy Synu. Jako Wielki Inkwizytor, a przede wszystkim ojciec duchowny, cieszę się, że odbyłeś nakazaną pokutę i wróciłeś do nas. Bo nieważne jest, ile razy odchodzimy. Liczy się to, że wracamy. Witaj serdecznie!
Odpowiedz

#4
Witam serdecznie. Cieszę się, że Brat do nas powrócił. Życzę owocnej posługi.
Jego Eminencja 
Mikołaj kardynał Dreder SJ
Dziekan Kolegium Kardynalskiego

[Obrazek: 14101934_nicolodreder2.png?w=1100]
Odpowiedz

#5
Witam Cię, Synu, z powrotem w Rotrii. Cieszę się, że ponownie przekroczyłeś bramy naszego państwa i mam nadzieję, że prędko ich nie opuścisz.
/-/ Jego Wielkoksiążęca Mość i Eminencja
Wilhelm Jan Oranje-Nassau
[Obrazek: 2URap.png]
[-] 1 użytkownik lubi ten post.
  • Michelangelo Piccolomini
Odpowiedz

#6
Teraz zauważyłem, że macie wszyscy Bracia czarnobiałe avatary, a tylko ja kolorowy. Weźcie trochę dodajcie kolorów, a nie tak smutno. Smile
Odpowiedz

#7
Witaj Bracie. Niezmietnie się cieszę z twojego powrotu.

Cytat:
(30.09.2019, 17:11:37)Michelangelo Piccolomini napisał(a): Teraz zauważyłem, że macie wszyscy Bracia czarnobiałe avatary, a tylko ja kolorowy. Weźcie trochę dodajcie kolorów, a nie tak smutno. Smile
Eminencjo, ja sobie wypraszam. Wink
[Obrazek: 2usMx.png]
Jego Książęca Wysokość
Maurycy Wilhelm Jerzy Orański-Nassau
Książę Niderlandów, Oranii i Nassau, Antwerpii i Mediolanu
hrabia Westerlo
Wielki Marszałek Zakonu Najświętszej Maryi Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie
[-] 1 użytkownik lubi ten post.
  • Michelangelo Piccolomini
Odpowiedz

#8
Lol ja też mam kolory.

Cieszę się bardzo Bracie z twego powrotu! Smutno trochę się zrobiło mi bez tych rozmów Wink O miano ulubieńca Michelangela to się będziemy bić chyba. Haha.
(-) ks. Taddeo von Hippogriff-Piccolomini SJ
Prefekt Kongregacji ds. Dyscypliny
Kapelan Honorowy Jego Świątobliwości
General Ordinis Societau Iesu
[-] 1 użytkownik lubi ten post.
  • Michelangelo Piccolomini
Odpowiedz

#9
(30.09.2019, 20:45:26)Maurycy Orański napisał(a): Witaj Bracie. Niezmietnie się cieszę z twojego powrotu.

Cytat:
(30.09.2019, 17:11:37)Michelangelo Piccolomini napisał(a): Teraz zauważyłem, że macie wszyscy Bracia czarnobiałe avatary, a tylko ja kolorowy. Weźcie trochę dodajcie kolorów, a nie tak smutno. Smile
Eminencjo, ja sobie wypraszam. Wink

Wasza Książęca Wysokość ma świetny avatar od zawsze. Smile
Odpowiedz

#10
Czarno-białe zdjęcia w naszych awatarach stanowią kwintesencję naszego klimatu. Takie zdjęcia z tej epoki mają niebywały urok, dużo większy niż obecne 4K czy inne nie wiadomo jakie cuda  Big Grin
Jego Eminencja 
Mikołaj kardynał Dreder SJ
Dziekan Kolegium Kardynalskiego

[Obrazek: 14101934_nicolodreder2.png?w=1100]
Odpowiedz



Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości


Silnik forum © MyBB 2002-2019 Polskie tłumaczenie © MyBB PL 2007-2019 Styl © iAndrew 2016-2019 Edit © Axwell 2017-2019