Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Pio Maria de MediciTajemnica Wielkiego Bractwa
#41
De Medici zirytował się postawą Patriarchy. Wiedząc, że za rządów Piusa Leona I wielokrotnie dochodziło w Pałacu do rękoczynów i widząc powstającego agresywnego Biskupa Rotrii Sekretarz Stanu, jako biblista, zacytował słowa z Ewangelii Janowej: Miłujcie się wzajemnie, jak Ja was umiłowałem i głośno dopowiedział: Mikołaju, usiądź.

Patriarcha nienawidził, jak Medyceusz mówił do niego po imieniu. Gardził tymi, którzy folgują sobie z najwyższą władzą. Wiedział jedynie, że jeśli Sekretarz Stanu używa jego imienia, znaczy to, że sytuacja jest bardzo pilna. Usiadł w swoim fotelu i zaczął bić pięściami w skórzane obicie.

- Kto to był, co od Ciebie chciał, i co to za pakunek miał w ręce - zapytał spokojnie Medyceusz.
- Ja mam także pytanie, Ekscelencjo - rzucił pogardliwie uczulony w sprawach etykiety Patriarcha - co robiłeś w pałacu Vita Corleone, dlaczego widoczny byłeś przy zamachu na Eminencję Aurelio de Medici y Zep, Twego krewniaka i dlaczego zniszczył Ekscelencja całą moją kuchnię... i zabiłeś najlepszych kucharzy - dokończył zirytowany Pius Leon II, mieszając etykietę z nerwami.
Medyceusz musiał udawać, że nie wie o co chodzi... W głowie rozmyślał o tym, kto doniósł Patriarsze, skąd i co wie oraz co z nim Biskup Rotrii zrobi. Przez moment wpatrywali sobie w oczy jak najgorsi wrogowie. Ich usta ściskały najgorsze i najbardziej wulgarne riposty. Pius Leon II chwycił za swoje pióro i próbował napisać coś na kartce. Niestety tak nacisnął mocno stalówkę, że pióro złamało się, a tusz wylał się na jego jedwabną sutannę. Patriarcha nie wytrzymał z nerwów. Otworzył szufladę i chwycił za mały zdobny rewolwer z czasów, gdy był jeszcze Gonfalonierem. Wycelował prosto w krzyż na piersi Medyceusza.... Wystrzelił. Medyceusz nie odezwał się nawet słowem. Kula trafiła prosto w znajdujący się na środku krzyżyka rubin, aby przebić się w klatkę piersiową. 

Sekretarz Stanu runął na śnieżnobiały dywan, malując swoim ciałem ciemne, krwiste plamy. Ostatkiem sił Pio rzekł do "adwersarza": Czemu chcesz niszczyć Rotrię przez tych tępych Wieniawitów? Co z tego będziesz miał?
Pius Leon II wstał. Podszedł do biskupa i spokojnie rzekł: mnie bardziej interesuje dlaczego ułożyłeś się z mafią, aby "sprzątnąć mnie z Patriarszego Tronu.
Medyceusz, zanim zemdlał cicho odrzekł: Miłujcie się wzajemnie, jak ja Was umiłowałem... Gdybym chciał Cię zdjąć z tronu już dawno pozwoliłbym, aby otruł Cię Twój ulubiony kucharz Marcel, albo snajperom pozwoliłbym zamordować Aurelio.

Potem zemdlał....
(-) Sua Eccelenza
 Pio Maria Cesare de Medici

Sekretarz Stanu Stolicy Apostolskiej
Osobisty Doradca Ojca Świętego
Custode delle fede e Chiesa (Panzerbishof)
Odpowiedz



Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości


Silnik forum © MyBB 2002-2020 Polskie tłumaczenie © MyBB PL 2007-2020 Styl © iAndrew 2016-2020 Edit © Axwell 2017-2020