Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Mikołaj DrederPanel III: Czasy współczesne, Patriarchowie III Rotrii
#51
(12.10.2020, 10:45:44)Janusz Zabieraj napisał(a): Czyli musi nastąpić "wymiana pokoleniowa"? Tak, jak odeszli ci, co tworzyli I Rotrię, tak i my odchodzimy powoli?

Dokładnie. Taki sam ciąg jak w życiu, tylko dostosowany do realiów internetowych oraz życia nastolatka, "młodego-dorosłego" i
"wczesno-dorosłego". Nie było wśród nas jeszcze osoby po trzydziestce, większość rotryjczyków porzuca Państwo Rotryjskie przed tą granicą. Nas zapewne czeka to samo. Rodzimy się, rozwijamy się, osiągamy apogeum wirtualnego życia, gdy zaczynamy podejmować kluczowe decyzje dla Rotrii, a potem następuje równia pochyła w dół. Stopniowy spadek aktywności, logowanie się na forum - najpierw raz na tydzień, potem raz na miesiąc, raz na kwartał, aż znikamy w odmętach realnego życia.

I tak jak Brat mówi - najpierw odeszli ojcowie I Rotrii, których zmierzch aktywności przypadł na początek IIPKR, ojcowie II Rotrii odeszli na początkach istnienia IIIPKR, więc jest to jakiś cykl. Być może nasze pokolenie czeka to samo - kryzys państwowy, kryzys władzy, kryzys politycznych. Młode pokolenie rewolucyjnie przejmujące władzę w PKR, a my - obecni seniorzy - skazani na margines powoli porzucamy nasze wirtualne ja. Troszkę smutno się teraz zrobiło... Smile
Jego Eminencja
Mikołaj kardynał Dreder
Dziekan Kolegium Kardynalskiego
[Obrazek: 14101934_nicolodreder2.png?w=1100]
Odpowiedz

#52
Każdego z nas czeka emerytura... i śmierć. Wirtualna i realna.
() Sua Santità
Giovanni III
Sommo Pontefice,
Servo dei servi di Dio,
Vescovo di Rotria



Odpowiedz

#53
(12.10.2020, 10:52:05)Mikołaj Dreder napisał(a):
(12.10.2020, 10:45:44)Janusz Zabieraj napisał(a): Czyli musi nastąpić "wymiana pokoleniowa"? Tak, jak odeszli ci, co tworzyli I Rotrię, tak i my odchodzimy powoli?

Dokładnie. Taki sam ciąg jak w życiu, tylko dostosowany do realiów internetowych oraz życia nastolatka, "młodego-dorosłego" i
"wczesno-dorosłego". Nie było wśród nas jeszcze osoby po trzydziestce, większość rotryjczyków porzuca Państwo Rotryjskie przed tą granicą. Nas zapewne czeka to samo. Rodzimy się, rozwijamy się, osiągamy apogeum wirtualnego życia, gdy zaczynamy podejmować kluczowe decyzje dla Rotrii, a potem następuje równia pochyła w dół. Stopniowy spadek aktywności, logowanie się na forum - najpierw raz na tydzień, potem raz na miesiąc, raz na kwartał, aż znikamy w odmętach realnego życia.

I tak jak Brat mówi - najpierw odeszli ojcowie I Rotrii, których zmierzch aktywności przypadł na początek IIPKR, ojcowie II Rotrii odeszli na początkach istnienia IIIPKR, więc jest to jakiś cykl. Być może nasze pokolenie czeka to samo - kryzys państwowy, kryzys władzy, kryzys politycznych. Młode pokolenie rewolucyjnie przejmujące władzę w PKR, a my - obecni seniorzy - skazani na margines powoli porzucamy nasze wirtualne ja. Troszkę smutno się teraz zrobiło... :)


Są w mikroświecie osoby, której nie podlegają temu typowemu dla mikronauty cyklowi. W Sarmacji cały czas obecny jest Piotr Zaym, który był jednym ze świadków i współzałożycieli Księstwa Sarmacji, nadal się pojawia, pielęgnując hasselandzką prowincję, którą kilka lat temu przywiódł do Księstwa. W Dreamlandzie pojawia się Robert Fryderyk, mikronauta z 20-letnim stażem, bardzo zasłużony dla Księstwa Sarmacji a który ostatnie lata związał z Dreamlandem sprawując tam rządy. Pamiętam zresztą odbywające się na komunikatorze IRC rocznice powstania Królestwa Dreamlandu (1 sierpnia), kiedy to zebranych obywateli zaskakiwała wizyta dawno niewidzianego króla czy zasłużonego dreamlandzkiego obywatela (ostatni raz, kiedy miałem przyjemność być na takiej rocznicy zaszczycił nas Edward I a i niedawno na dreamlandzkie forum wpadł założyciel Dreamlandu - TomBond. Także są takowe osoby, które albo to w mikroświecie są cały czas, oczywiście zaliczając po drodze wielką sinusoidę aktywności, wielokrotnie odchodzący i powracający, ale i tacy, który po swoim długotrwałym odejściu wpadną na wspominki o starych czasach. 

Swoją drogą, czy podobnie jest i w Rotrii? Zaszczycił Was kiedyś wizytą wspominkową Wiktor I? Innocenty I? Albo z jakichś bliższych postaci, Cosimo Medici? Lorenzo Medici?

Ja osobiście myślę, że wymiana pokoleniowa dla każdej mikronacji jest niezwykle przydatna, bo umożliwia dalsze istnienie państwa i jego rozwój, ubogacanie nowymi spojrzeniami i pomysłami. Jednak modelem docelowym nigdy nie powinno być wyrugowanie tzw. "staruszków" na śmietnik historii, ale wzajemne współistnienie, dzielenie się doświadczeniami, stopniowe przenoszenie ciężaru funkcjonowania państwa na nowe pokolenie tak aby ci weterani mogli wygodnie rozsiąść się w swoim bujanym fotelu i na werandzie móc z innymi rubasznie kawały opowiadać, utyskiwać na bieżące sprawy a w chwili przypływu sił i wigoru ponownie pójść w bój czy też złapać za ster państwa. Widzę zresztą, że szczególnie w Rotrii jest to widoczne, gdzie także wielkim wysiłkiem takich weteranów jak Eminencja Medici czy Eminencja Dreder ta nasza rotryjska łajba może dalej bujać się po wielkim mikronacyjnym oceanie, nieprawdaż? ;)
Jego Ekscelencja ks. bp Stanisław Dmowski

[Obrazek: bpdmowski.png]
Odpowiedz

#54
(12.10.2020, 11:42:44)Stanisław Dmowski napisał(a): Widzę zresztą, że szczególnie w Rotrii jest to widoczne, gdzie także wielkim wysiłkiem takich weteranów jak Eminencja Medici czy Eminencja Dreder ta nasza rotryjska łajba może dalej bujać się po wielkim mikronacyjnym oceanie, nieprawdaż? Wink

My już jesteśmy w obecnym momencie tak starymi dziadkami, że my laskami musimy łatać dziury w tej łajbie. Ale jest dobrze.
() Sua Santità
Giovanni III
Sommo Pontefice,
Servo dei servi di Dio,
Vescovo di Rotria



Odpowiedz

#55
Albert Orański był chyba po 30. Ja już też dobijam do tej granicy, a płaszcza odwieszać w mikroświecie nie zamierzam. Wink
ks. bp dr net. Janusz Adam Zabieraj SJ
Biskup tytularny Grodźca
Protonotariusz Apostolski
Prefekt Kongregacji Świętej i Powszechnej Inkwizycji
Nuncjusz Apostolski w Palatynacie Leocji
Proboszcz Bazyliki pw. św. Marka w Wenecji
Kawaler Bari i Baron Bolonii
[Obrazek: 37GDE.png]
Odpowiedz

#56
(12.10.2020, 11:51:02)Janusz Zabieraj napisał(a): Albert Orański był chyba po 30. Ja już też dobijam do tej granicy, a płaszcza odwieszać w mikroświecie nie zamierzam. Wink

A ja jestem po 40 i zacząłem już siwieć. Wink 

Cytat:Swoją drogą, czy podobnie jest i w Rotrii? Zaszczycił Was kiedyś wizytą wspominkową Wiktor I? Innocenty I? Albo z jakichś bliższych postaci, Cosimo Medici? Lorenzo Medici?

Wiktor, a właściwie Vittorio Paolino (tak znany był w Rotrii) zniknął gdzieś w czasie rewolucji październikowej. Innocenty I to Lorenzo de Medici, de Medici to Fernando Cordoba. On czasami loguje się na nasze forum, raz na bardzo rzadko, ale raczej śledzi wydarzenia w Rotrii. Kosma? Nie tak dawno zalogował się na forum i dodał nawet posta, którego usunął.
Jego Eminencja
Mikołaj kardynał Dreder
Dziekan Kolegium Kardynalskiego
[Obrazek: 14101934_nicolodreder2.png?w=1100]
Odpowiedz

#57
To ciekawe, a co napisał?
ks. bp dr net. Janusz Adam Zabieraj SJ
Biskup tytularny Grodźca
Protonotariusz Apostolski
Prefekt Kongregacji Świętej i Powszechnej Inkwizycji
Nuncjusz Apostolski w Palatynacie Leocji
Proboszcz Bazyliki pw. św. Marka w Wenecji
Kawaler Bari i Baron Bolonii
[Obrazek: 37GDE.png]
Odpowiedz

#58
Napisał "Ziobr...", to znaczy ech, nieważne.

Tak na poważnie to jest w tym co piszecie sporo racji, ale jednocześnie każdy przypadek ludzki jest indywidualny. Z założycieli ZSKHiW tak naprawdę aktywny w mikronacjach jestem już tylko ja. Tutaj przełomowy był momentu naszego pójścia na studia. Premier Tysiąclecia i Mistrz Budzimir wybrali chyba bardziej wymagającą i energochłonną dziedzinę i do dziś się na niej skupili. Premier Ciecieląg był aktywny jeszcze w klasie maturalnej i na początku pierwszego roku, ale potem wciągnął się w inną pasję, która całkowicie go pochłonęła na kilka lat. Ja też na jakieś dwa lata faktycznie wycofałem się z mikroświata, bo choć moje studia dawały mi dużo swobody to jednak ten pierwszy okres był wymagający i, nie ma co ukrywać, najbardziej dla mnie intensywny także pod względem towarzyskim. Krótko mówiąc miałem wtedy inne rzeczy do roboty. Później to się wszystko nieco ustabilizowało i dziś więcej czasu spędzam w domu/bibliotece, a że czasowo jestem w miarę elastyczny to mogę się w mikronacje nadal bawić.

Na przykład teraz zdecydowałem się na prezydenturę, bo zwyczajnie mam czas i chęci. Później pewnie na jakiś czas je stracę, ale znając mnie to na nowo powrócą.

Jedynie moja dziewczyna ziemska narzeka, że ciągle bawię się w jakieś wymyślone przez samego siebie państwa z innymi dziadami xD.
prof. net. dr h. c. mgr gen. bryg. rez.
Ametyst z rodu Faradobusów
Prezydent Republiki Bialeńskiej, Lider Nacji,
Lew Wolnogradu, Sułtan Faradobaju, Kniaź Jaruzelimy,
Nieustająco Król Hirschbergii i Weerlandu Etc.
[Obrazek: thumb_85_11_07_19_7_19_34.png]
Odpowiedz



Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości


Silnik forum © MyBB 2002-2020 Polskie tłumaczenie © MyBB PL 2007-2020 Styl © iAndrew 2016-2020 Edit © Axwell 2017-2020