Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Gagik BagratydaLicencjat. O śmierci Bogurodzicy
#1
O śmierci Bogurodzicy
Autor: Gagik Bagratyda
Promotor: Stanisław Dmowski
Wydział Teologii Uniwersytetu Rotryjskiego


Anno Domini MMXXI

1. Wstęp
O ile nie ulega wątpliwości, że "Niepokalana Bogarodzica zawsze Dziewica Maryja, po zakończeniu biegu życia ziemskiego, została z ciałem i duszą wzięta do niebieskiej chwały",jak to określił jako dogmat w konstytucji apostolskiej "Munificentissimus Deus" ojciec święty Pius XII(1), o tyle kwestia zakończenia życia NMP, to jest śmierci Bogurodzicy lub jej braku od wieków był dyskutowana przez teologów; jedni, zwani mortalistami, uznawali, że umarła,a następnie zmartwychwstała i została wzięta do nieba wraz z ciałem i duszą, natomiast immortaliści, począwszy od św. Grzegorza z Nyssy i św. Epifaniusza z Salaminy zaprzeczalitemu, twierdząc, że przeszła do wiecznej chwały nigdy nie umierając(2). W dalszej części mojej pracy postaram się wykazać obecność o śmierci Maryi w różnych epokach i na różnych obszarach oraz przedstawię teologiczne argumenty świadczące na korzyść mortalizmu, a także spróbuję dać odpór argumentom przeciwnym.
2. Tradycja
a) Wschód
Tradycja mówiąca o śmierci i wniebowzięciu Bogurodzicy jest bardzo stara; święto upamiętniające te wydarzenia obchodzone jest od V w.(3) Natomiast Bazylika Grobu NMP w Jerozolimie została poświęcona w 451 r. przez patriarchę Jerozolimy Juvenalisa(4). Podnoszony jest argument, że tradycja ta nie była znana do czasów soboru efeskiego w431, który miał przełomowe znaczenie dla kultu maryjnego; w każdym razie św. Epifaniusz z Salaminy nic o tym nie wie, pisząc, iż "Nikt nie zna Jej końca", dopuszcza jednak możliwość jej śmierci(5). Benedykt XVI w swojej autobiografii daje odpór takim zarzutom,zauważając"Argument ten jest przekonujący, jeśli postrzega się tradycję w sensie ścisłym jako przekazywanie konkretnych tekstów i treści już ukształtowanych. (...) Jeśli jednak rozumiemy tradycję jako żywy proces, w którym Duch Święty wprowadza nas w całą prawdę i uczy nas rozumieć to, czego wcześniej nie mogliśmy pojąć (por. J 16, 12n), musimy przyjąć, że owo późniejsze „przypomnienie” (por. J 16, 4) może umożliwić dostrzeżenie tego, czego wcześniej nie widzieliśmy, chociaż było to już nam przekazane w pierwotnym słowie"(6); poza tym znany jest nam pochodzący wprawdzie z czasów późniejszych apokryf" Transitus Mariae", którego korzenie według E. Testy sięgają tradycji judeochrześcijańskiej z II w(7). Natomiast znacznie późniejszy, bo XIV w. autor, jakim jest Nicefor Kallistos,powołuje się na autorytet św. Melitona z Sardes, żyjącego w II w(8). W późniejszych wiekach pogląd o śmierci Bogurodzicy nie ulega już wątpliwości - pisze o nim np. św. Jan Damasceński(9), zaś samo święto przypadające 15 sierpnia jest jednym z dwunastu wielkich świąt obrządku bizantyjskiego. Niektórzy odróżniają zaśnięcie od śmierci, jednak przeczy temu zarówno nauczanie Cerkwi, jak i praktyka liturgiczna, w której w obchodach tego święta obecna jest płaszczenica - płótno z wizerunkiem zmarłej Bogurodzicy, podobna do wielkopiątkowej płaszczenicy z wizerunkiem Chrystusa. Płaszczenicę wykorzystuje się podczas symbolicznego pogrzebu Matki Bożej(10). Sam termin "zaśnięcie" jest chrześcijańskim określeniem śmierci wierzących w Chrystusa, występującym także w Piśmie Świętym, np. w Mt 27,52 (11).

Znajdujemy jednak w Tradycji wschodniej także głos przeciwny, i to wielkiej wagi, gdyż starożytny i pochodzący od jednego z Ojców Kościoła. Św. Grzegorz z Nyssy pisze tak:„Było rzeczą niemożliwą, by śmierć ustała pośród rodzaju ludzkiego, który wywodzi się z małżeństwa. Śmierć doskakuje niejako do ludzi każdego wieku, nawet z tymi przybiega,którzy dopiero w życie wkraczają. Ale w dziewictwie znalazła kres swojej działalności; dalej już trudno jest jej pójść. Śmierć rozprzestrzeniła swoje panowanie od Adama aż do czasów Maryi, Matki Boga. Siła dziewictwa to sprawiła, że gdy śmierć natarła na owoc panieństwa,rozbiła się jakby o jakiś kamień i została zniszczona.” (12) Głos ten jednak pozostaje odosobniony; na wschodzie twierdzenie o śmierci Maryi zdecydowanie dominuje, zwłaszcza w wiekach następnych.
b) Zachód
Spór między mortalistami a immortalistami jest czasem postrzegany jako jedna z różnic między chrześcijańskim wschodem a zachodem. W rzeczywistości przekonanie wśród wiernych Kościoła łacińskiego, że Matka Boża nigdy nie umarła, jest raczej stosunkowo nowe i wynika z błędnej interpretacji dogmatu o wniebowzięciu(13) lub z pewnej interpretacji dogmatu o niepokalanym poczęciu(14). Natomiast przekonanie o śmierci Najświętszej Dziewicy wyrażone jest zarówno w łacińskiej sztuce sakralnej, jak i lokalnych tradycjach. Przykładem tego jest choćby słynny ołtarz Wita Stwosza w kościele mariackim w Krakowie(15) czy symboliczne pogrzeby Matki Bożej, jakie mają miejsce w Kalwarii Zebrzydowskiej, Kalwarii Pacławskiej i innych polskich miejscowościach(16). Jeśli zaś odrzucimy przykłady z ziem polskich, ponieważ mogły tu odegrać pewną rolę wpływy wschodnie, od wieków występujące w polskim Kościele, o obecnej na zachodzie tradycji o śmierci NMP nadal będą świadczyć takie zwyczaje jak Misterium w hiszpańskim Elche, gdzie odgrywane są śmierć i pogrzeb Maryi(17).
Również liturgia Kościoła zachodniego opowiada się za śmiercią Bogurodzicy. W sakramentarzu Gregoriańskim, którego kopię papież Hadrian I przesłał Karolowi Wielkiemu jako wzorzec dla dokonywania odpisów i podstawę reformy liturgii, czytamy: "Panie, we czci jest u nas obchód tego dnia, w którym Święta Boża Rodzicielka zaznała śmierci doczesnej,ale nie mogła podlegać więzom śmierci Ta, która z siebie zrodziła Wcielonego Syna Twego a Pana naszego"(18). To przekonanie o śmierci NMP obecne w ludowych zwyczajach, w sztuce i w liturgii niejako zatwierdza Katechizm Katolicki Piusa X, stanowczo opowiadając się po stronie mortalistów:
"77. Co utrzymuje Kościół o zejściu Najśw. Maryi Panny z tego świata?O zejściu Najśw. Maryi Panny z tego świata utrzymuje Kościół Katolicki, że się Jej ciało oddzieliło od duszy, na czym polega śmierć, ale dusza Jej na nowo została połączona z ciałem nienaruszonym, i Najśw. Maryja Panna przez Aniołów została wzięta do nieba i wywyższona nad wszystkie chóry anielskie."(19)

3. Teologia
Jak wykazałem, zarówno wschodnia, jak i zachodnia tradycja jednoznacznie opowiada się za śmiercią Bogurodzicy. Czy jednak jest to zgodne z nauką Kościoła, czy nie przeczy temu teologia? Dogmat o Wniebowzięciu tego nie rozstrzyga, a czy dogmat o Niepokalanym Poczęciu zajmuje się tą sprawą? Otóż bezpośrednio w treści bulli "Ineffabilis Deus" nigdzie nie ma mowy o śmierci Najświętszej Maryi Panny, jest jednak stwierdzenie: "błogosławiona ta Dziewica dzięki łasce pozostała nieskażona grzechem i wolna od wszelkiej zmazy na ciele i duszy, i umyśle", a także: "ciało Dziewicy wzięte z Adama, skazy Adamowej nie przyjęło"(20). Skutkiem zaś cielesnym grzechu pierworodnego jest, zgodnie z Rdz 3,19 i 1Kor 15,22 śmierć. Wątpliwości są tym większe, że prawosławie twierdzenie o śmierci Bogurodzicy argumentuje właśnie grzechem pierworodnym(21). Wydawało by się, że tekst"Ineffabilis Deus" oraz opieranie się prawosławnego uzasadnienia Zaśnięcia na odrzuceniu katolickiego dogmatu stanowi rozstrzygający argument na rzecz immortalistów. Wysuwana niekiedy przeciw temu teza, że wolność od grzechu pierworodnego nie stanowi wolności od jego skutków - przecież bezgrzeszny Chrystus także umarł(22), nie jest przekonująca, ponieważ oddał życie za nasze grzechy, zaś nawet wtedy śmierć nie mogła nad nim panować (23).
Problem nie jest jednak jeszcze rozstrzygnięty. Zgodnie z Rdz 3,16 także bóle i cierpienia okołoporodowe są skutkiem grzechu pierworodnego, tych zaś NMP doświadczyła, jak wiemy z Ap 12,2. Jak pogodzić to ze słowami papieskiej bulli? Jest to możliwe, jeśli uznamy cierpienia i śmierć nie za zmazę czy skazę, ale za część powszechnego losu ludzkości,konieczną przy wydaniu na świat nowego życia czy przejściu do wiecznej chwały. W tej perspektywie śmierć staje się jedynym możliwym, powszechnym dopełnieniem życia ludzkiego, zaś naturalna nieśmiertelność właściwa tylko Bogu i duchom bezcielesnym(24). Potwierdzają to Dz 2,32 i 3,15, z których dowiadujemy się, że Chrystus zmartwychwstał boską, a nie ludzką, choć bezgrzeszną mocą. Również Eliasz najprawdopodobniej umarł,gdyż opis jego odejścia interpretuje się jako wizję daną Elizeuszowi, ukazującą śmierć sprawiedliwego z Boskiej perspektywy(25).
Pozostaje jeszcze pytanie, czy możliwe jest zmartwychwstanie umarłych przed Sądem Ostatecznym. Odpowiedzieć na nie trzeba pozytywnie: jest to możliwe i znamy takie przypadki: Łazarz (J 11,1-44) czy zmarli zmartwychwstali przy śmierci Chrystusa (Mt27,52-53). Wprawdzie w przypadku Łazarza nie mamy tu do czynienia z ciałem uwielbionym, o czym świadczy fakt jego ponownej śmierci, zaś w przypadku zmarłych zmartwychwstałych przy śmierci Chrystusa nie jesteśmy w stanie tego stwierdzić, jednak NMP z pewnością musiała zostać obdarzona takim ciałem, aby zostać wniebowziętą,zgodnie z 1 Kor 15,50-51. Skoro zarówno zmartwychwstanie i przemiana ciała w uwielbione są możliwe przed powszechnym zmartwychwstaniem ciał, nie ma powodu, by odrzucać możliwość wystąpienia ich równocześnie w przypadku Bogurodzicy.

4. Podsumowanie
Zarówno Tradycja Kościoła, jak i teologia czynią bardziej prawdopodobnym twierdzenie, że Najświętsza Dziewica umarła, zmartwychwstała i z ciałem i duszą została wzięta do nieba,niż że nigdy nie zaznała śmierci. Niewystarczalność argumentów świadczących za tą pierwszą tezą oraz nieliczne głosy przeciwne w Tradycji nie pozwalają nam na pewność, ale gdzie nie ma absolutnej pewności, tam jest miejsce na wiarę. Wszyscy będziemy mieć udział w zwycięstwie nad śmiercią, które odniósł Chrystus; jednak jako pierwsza otrzymała go Jego Błogosławiona Matka, we wszystkim będąca dla nas wzorem. Pięknie wyraża to Akatyst ku czci Przenajświętszej Bogurodzicy w następujących słowach: "Raduj się, światły prawzorze naszego zmartwychwstania"(26).

Przypisy:
(1)Pius XII, konstytucja apostolska "Munificentissimus Deus"
(2)https://pl.aleteia.org/2017/08/15/umarla...cie-maryi/
(3)ks. Tarsycjusz Sinka CM, "Zarys Liturgiki", Gościkowo-Paradyż 1988, str. 153.
(4)ks. Stanisław Jankowski SDB, "Przewodnik po Ziemi Świętej", Rzym 1983, str. 172.
(5)Epifaniusz z Salaminy, Panarion, III, 78 "Przeciw antydikomarianitom"
(6)Józef Ratzinger/Benedykt XVI, "Moje życie. Autobiografia", Święty Paweł, wydanietrzecie, poszerzone, 2013, s. 70.
(7)Bogusław Kochaniewicz OP, "Uwagi na temat łacińskiego apokryfuTransitusMariaePseudo-Józefa z Arymatei", Salvatoris Mater 7/1, 263-287, 2005
(8)http://prawoslawie.pl/prawoslawie/o-praw...to-zasniecia-przenajswietszej-bogurodzicy
(9)S. Ioannes Damasc., Encomium in dormitionem Dei Genitricis semperque Virginis Mariae,hom 2, 14; por. tamże nr 3.
(10)http://archive.fo/eDprE#selection-208.13-227.184
(11)https://www.niedziela.pl/artykul/43582/n...atki-Bozej
(12)De virginitate 13; Patrologia Graeca 46, 377
(13)https://pl.aleteia.org/2017/08/15/umarla...cie-maryi/
(14)https://www.niedziela.pl/artykul/43582/n...atki-Bozej
(15)https://www.zabytkikrakowa.com.pl/oltarz-wita-stwosza/
(16)https://www.gosc.pl/doc/1230746.Polskie-...atki-Bozej
(17)https://www.misteridelx.com/en/misteri/#formbsc
(18)Sacramentarium Gregorianum, cyt. za Pius XII, konstytucja apostolska"Munificentissimus Deus"
(19)https://www.piusx.org.pl/katechizm/3
(20)Bł. Pius IX, bulla "Ineffabilis Deus"
(21)http://prawoslawie.pl/prawoslawie/o-praw...iecie-zasniecia-najswietszej-marii-panny
(22)https://www.niedziela.pl/artykul/43582/n...atki-Bozej
(23)http://prawoslawie.pl/prawoslawie/o-praw...iecie-zasniecia-najswietszej-marii-panny
(24)http://teologkatolicki.blogspot.com/2020...-jego.html
(25)https://www.niedziela.pl/artykul/43582/n...atki-Bozej
(26)https://akatystarz.wordpress.com/2014/08...-bogurodzicy-zwiastowania-wielki-akatyst/
x. dk. Gagik Bagratyda
[Obrazek: 1027.png]
 
 
[Obrazek: 38dok.png]
[-] 1 użytkownik lubi ten post.
  • Janusz Zabieraj
Odpowiedz



Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości


Silnik forum © MyBB 2002-2021 Polskie tłumaczenie © MyBB PL 2007-2021 Styl © iAndrew 2016-2021 Edit © Axwell 2017-2021