Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Giovanni IIIIl processo di modernizzazione
#1
[Obrazek: 800px-Medici_popes.svg.png]

Il Processo di Modernizzazione

[Obrazek: Kz5EZMvfj-8RXZQD6xeMuM3fCpgnqPaOHRelEeLZ...zk4bUgZN4y]

Wieczór spowijał już Rotrię. Powoli w niektórych częściach miasta latarnicy zapalali gazowe lampy, postawione jeszcze za Piusa Leona I. Spokojny, wiosenny wieczór przygotowywał kapłanów do odmówienia nieszporów, a lud do przygotowań na kolejny dzień. Klasztor Mater Ecclesiae również popadał w senną aurę. Siostra Margherita przygotowywała już kolację dla Ojca Świętego Seniora Jana III, Siostra Fides porządkowała sprawy dokumentacyjne, Siostra Scholastyka wyprowadzała zwierzęta Emeryta na wieczorny spacer po ogrodzie. Wnet otworzyły się główne okiennice Klasztoru, wychodzące na główny korytarz. Z środka biła niewyobrażalna ciemność. Po chwili pojawił się w nich Jan III z świecą rękę. Łuna światła rzucała blask tylko na jego postać. Trzymał tą świecę i odmawiał psalmy ewidentnie na coś czekając.

Po chwili przed Klasztor Mater Ecclesiae przybył włoski automobil Alfa Rotreo. Purpurowy samochód zaparkował przed pomnikiem św. Benedykta, znajdującym się w przyklasztornym ogrodzie. W środku siedziała jedna osoba. Po chwili Jan III zobaczył otwierające się drzwi i rękę, która kładzie na dachu mobilu saturno - wiedział doskonale, że tylko jedna osoba w Rotrii tak czyni - Jego Eminencja Nicolo Dreder. Rzeczywiście po chwili z pojazdu wyłoniła się postać kardynała, która dziarskim krokiem zamknęła drzwi od strony kierowcy, zaś następnie otworzyła je od strony pasażera. Purpurat wyciągnął stosy starych map, pamiętające pewnie czasy Surmów na tronie rvtryjskim. Ukłonił się wychodzącej przez główne wrota Siostrze Teresie i wszedł do środka. Było zupełnie cicho i ciemno. Kardynał zniknął w odmętach ciemności, zaś Senior trwał z świeczką w oknie Klasztoru.

Po kilkunastu minutach od tyłów klasztoru nadszedł drugi z oczekiwanych gości. Wysoki mężczyzna w przydługim tabarro szedł przez ciemne grządki obok szklarni, jakby chciał się włamać do budynku. Po wzorzystym typie kapelusza Jego Świątobliwość Emeryt rozpoznał kardynała Aurelio de Medici y Zep. Ten zaś widząc w oknie "światło" i Patriarchę ukłonił się głęboko. Spod peleryny wyciągnął skórzaną torbę, z której wystawały kable, szkło i kawałki metalu. Na samej aktówce był grawerunek małej, czarnej świecy. Purpurat także zniknął w odmętach.

Jan III odmówił ostatni psalm pokutny na dziś, psalm 51. Gdy dokończył słów oddania chwały Trójcy Świętej zdmuchnął świecę. W klasztorze Mater Ecclesiae zapanowała zupełna ciemność.

[Obrazek: christmas-candle.png]
(Giovanni III

Pastor Angelicus
Patriarcha Emeritus

Mistrz słowa jasnego, dobitnego i zrozumiałego dla wszystkich, a zarazem zachowującego całą głębię problemu, przedstawiającego rzeczy najtrudniejsze i najbardziej skomplikowane

[Obrazek: 800px-Medici_popes.svg.png]
[-] 1 użytkownik polubienia ten post.
  • Michał Jerzy Potocki
Odpowiedz

#2
- Wasza Świątobliwość... - zagaił Mikołaj Dreder, lecz szybko przerwał mu Jan III.
- Ekhm... Ekhm...
- Tak? Wasza Świątobliwość. - zdziwiony zapytał Dreder.
- Oj Nicolo, Nicolo; tyle razy Ci powtarzałem - Patriarcho Seniorze... - poprawił kardynała emerytowany Biskup Rotrii.
- Więc Patriarcho Seniorze, mam tutaj archiwalne mapy Państwa Kościelnego, tak jak Patriarcha Senior prosił. Na Wydziale Historii moi podwładni zdołali znaleźć bardzo dokładne i dobrze zachowane mapy z okresu średniowiecza, z XIV wieku, z XVI, z XVIII i ostatnia jej edycja, z pontyfikatu Piusa Leona Pierwszego. - wyliczył Dziekan Kolegium.
- Bardzo dobrze, Mikołaju. - pochwalił kardynała Patriarcha, po czym zwrócił się do obecnego na zebraniu Kamerlinga - Aureliuszu, co o tym sądzisz?
- Nie za bardzo wiem, w jakim celu zostałem tutaj wezwany, Ojcze, mapy owszem - są bardzo ładne, to kawał naszej historii, ale nie jestem historykiem jak Mikołaj, aby cokolwiek o nich powiedzieć. - odrzekł zaskoczony tym spotkaniem kardynał de Medici y Zep.
- Mikołaju, kontynuuj monolog. - zwrócił się do Dredera Jan III.
- Dobrze, a więc Eminencjo Kamerlingu... Planujemy dokonać elektryfikacji Państwa Kościelnego - ale takiej pełnej, a nie tylko Apostolskiego Miasta i kilku naszych fabryk. Chcemy również, aby wodociągi i sieć kanalizacji dotarła do każdego z naszych mieszkańców. Musimy zrobić krok cywilizacyjny. Te mapy wziąłem tutaj ze sobą, abyśmy mieli pogląd na wszystkie drogi, które tworzą siatkę drogową Państwa Kościelnego. Warto też rzucić okiem na przebieg akweduktów z czasów Surmów, ich trasę wykorzystamy jako trasę sieci wodociągu i kanalizacji. To powinno pozwolić nam w ograniczeniu wydatków.
- Interesujące... - wtrącił Aureliusz. - Ale skąd weźmiemy na to pieniądze? Świętopawle z naszych diecezji ledwo wystarcza na... No, sam Eminencja doskonale wie. - ugryzł się w język Kamerling.
- Wiem, wiem. Ale nie przyszliśmy o tym rozmawiać. Piotr mianował mnie Ekonomem... Nie widzę innej szansy na boom gospodarczy, jak tylko inwestycje w dobra cywilizacyjne. Im będziemy mieć więcej dróg, tym więcej samochodów będzie mogło jeździć po naszych drogach, tym więcej nasze fabryki będą w stanie produkować i sprzedawać swoich produktów. Za tym pójdzie cały przemysł motoryzacyjny, wie Eminencja ile osób dzięki temu będzie mieć pieniądze na chleb? A jeśli zainwestujemy w wodociąg i czysta woda trafi do każdego rotryjskiego domostwa... Nie muszę chyba kończyć, ludzie będą się częściej myć - no cóż, nadal gdzieniegdzie są z tym problemy - społeczeństwo będzie zdrowsze i żyć dłużej. Tak samo z siecią kanalizacyjną. Mam opowiedzieć o jej zaletach? - zakończył monolog Dreder.
- NIE. - chóralnie krzyknęli Jan III i kardynał de Medici y Zep.
- No dobrze, sami doskonale wiecie. - kontynuował Dziekan - Inwestycje w postęp cywilizacyjny to inwestycje w naszą gospodarkę, to inwestycje w mieszkańców, ich dobrobyt i nasz też... Co Was będę oszukiwał.

Gdy kardynał Dreder zakończył przemowę na temat korzyści wynikających z inwestycji w postęp cywilizacyjny, duchowni przystąpili do analizy map - tych najstarszych, jak też tych najnowszych. Niestety późna pora i panująca w Klasztorze Patriarchy Seniora ciemność skutecznie ograniczyła ich prace, ciężko analizować mapy do świecy. Wtem do klasztoru dotarł kolejny gość, "Szczęść Boże", brzmiało jego krótkie powitanie. Na zaproszenie Jana III do Klasztoru Mater Ecclesiae przybył emerytowany kardynał Sieniawski, prywatnie przyjaciel Patriarchy Seniora, który na ogromnym stole znajdującym się w salonie gościnnym postawił przedmiot, który przywiózł z Sarmacji - lampę naftową. Gdy zelektryfikujemy Rotrię, to nam nie będzie potrzebne. - rzucił w opryskliwym tonie pewny siebie Dreder, co spotkało się z ripostą Sieniawskiego: No właśnie, gdy.
Mikołaj kardynał Dreder
Dziekan Kolegium Kardynalskiego oraz Kamerling Kościoła Rotryjskiego
Prefekt Kongregacji ds. Dyscypliny
Wielki Książę Antwerpii


[Obrazek: 14101934_nicolodreder2.png?w=1100]
[-] 1 użytkownik polubienia ten post.
  • Michał Jerzy Potocki
Odpowiedz

#3
[Obrazek: Mater_Ecclesiae.png]

Hierarchowie długo debatowali nad pozyskaniem środków, czy jak zapoczątkować swoją inicjatywę... Co rusz spierali się, który region ma zostać "zmodernizowany" na początku.
- Może zaczniemy od Klasztoru Mater Ecclesiae? - zaproponował Jan III.
- A po co? Przecież dobrze ci w egipskich ciemnościach - ironizował Sieniawski.
- Modernizację Mater Ecclesiae możemy rozpocząć nawet dzisiaj - zaśmiał się kardynał Aurelio - po to przywiozłem od Ametysta te wszystkie świecidełka. Tłumaczył jak je podłączyć, więc powinniśmy dać radę.

Purpurat wyciągnął z skórzanej torby kilka wielkich żarówek i kable oraz jakieś ustrojstwa, które Jan III i kard. Sieniawski widzieli po raz pierwszy. Krewniak Seniora wpierw chodził z młotkiem po drodze prowadzącej do klasztoru.
- Kontakty z Bialenią chyba mu nie służą. Patriarcha to zobaczy i pomyśli, że zwariował... z młotkiem chodzić i w nawierzchnię uderzać! - ironizował dalej Sieniawski.
- Pamiętacie elektryfikację Welii, jak byłem Piusem Leonem I? - zapytał Dreder delikatnie swoich rozmówców stojących w znanym oknie klasztoru.
- No tak, przecież kosztowało nas to cały budżet! Jeszcze jedna inwestycja i byśmy musieli ogłosić upadłość - wykrzyczał Patriarcha Senior.
- Niech Ojciec Senior się tak nie gotuje. Przecież tutaj niedaleko stoi nierozpoczęty słup elektryczny, który jest podłączony pod główną sieć Pałacu Apostolskiego. Aurelio szuka połączenia, aby drutami naziemnymi poprowadzić go do Monasteru.

Kardynał de Medici y Zep chodził i pukał młotkiem w kamienie, w trawę - aż znalazł metalowe płytki, prowadzące do nieistniejącej jednak sieci elektrycznej. Wyciągnął z torby pewne urządzenia, jak nazwał to Patriarcha Emeryt "wihajstry" i rozpoczął działanie. Pozostała trójka bohaterów przyglądała mu się tylko z okiennicy. Po chwili wrócił i powiedział do zgromadzonych:
- Dobra, dzwonię do Ametysta, niech przyśle robotników z Faradobaju i założą Ojcu Seniorowi okablowanie i żarówki. Ja zostawię tutaj te kilka, żeby wiedzieli jakie żarówki nałożyć Waszej Świątobliwości.
Aurelio położył żarówki na stole, zaś wszyscy przyglądali się im. Byli zdziwieni, że małe kabelki w szkle potrafią tak ładnie świecić. Następnie Aurelio rozpoczął oznaczanie miejsc, gdzie ma znajdować się światło - pukając w tynk młotkiem. Przechodząca obok Siostra Anastazja widząc, jak sypie się tynk zemdlała, lecz na szczęście chwycił ją kard. Sieniawski.

- To będzie dobry początek Procesu Modernizacji - powiedział głośno Jan III.


[Obrazek: 51vEDAOMVQL._AC_SX466_.jpg]
(Giovanni III

Pastor Angelicus
Patriarcha Emeritus

Mistrz słowa jasnego, dobitnego i zrozumiałego dla wszystkich, a zarazem zachowującego całą głębię problemu, przedstawiającego rzeczy najtrudniejsze i najbardziej skomplikowane

[Obrazek: 800px-Medici_popes.svg.png]
Odpowiedz

#4
[Obrazek: Palackedywa1-1.jpg]

W Pałacu Sułtańskim w Faradobaju, gdzie na co dzień przebywa znaczna część kadry kierowniczej Kompanii Faradobusów odezwał się telefon.

- Dzwonię z Klasztoru Mater Ecclesiae w Rotrii, za chwilę połączę Państwa z Ojcem Świętym Seniorem, który chciałby rozmawiać z Prezydentem Faradobusem.
- Że co robi?
- Dzień dobry, szczęść Boże. Nazywam się Jan Trzeci. Chciałbym zapytać o możliwość bezpośredniej rozmowy z Prezydentem Markizem Ametystem?
- Tsooo? A kto przy telefonie?
- To jest Jan.
- A kto mówi?
- Jan Trzeci, jestem Emerytowanym Patriarchą Rotrii, Byłym Następcą Świętego Pawła, Wikariuszem Chryst...
- Taaa, jaja se Pan robisz. A ja jestem teutońska cesarzowa. Do widzenia Panu!
- Ale proszę, proszę zacze... Mater Dei... Do niego to się dodzwonić gorzej jak do patriarchy.

[Obrazek: obraz.png]
Amethystus Faradobus marchio Mediolani
Universitatis Rotriensis Rector Magnificus · Archibasilicæ SS Ioan. Bapt.
Et Evang. ad Lateranum Canonicus Profanus · Amicus Patriarchæ Mensæ
Præses Rei Publice Bialeniæ · Semper Rex Hirschbergiæ et Weerlandiæ

[Obrazek: thumb_85_07_03_21_1_41_04.png]
[-] 3 użytkowników lubi ten post.
  • Joahim-von-R, Maximilian von Stirlitz, Mikołaj Dreder
Odpowiedz

#5
Cesarz Niemiec Fryderyk Wilhelm II siedział właśnie w Pałacu Cesarskim w Berlinie, gdy nagle do Niego Zadzwonił telefon. Głos w Telefonie Powiedział : Dzwonię z Pałacu Apostolskiego z Rotrii , Cesarz odpowiedział : Że co? Głos dalej mówił : Jestem Jego Świątobliwośc Patiarcha Piotr, Cesarz Powiedział : Witam serdecznie Jego Świątobliwośc, Jego Świątobliwośc odpowiedział : Musisz jechać do Klasztoru Mater Ecclesiae, Cesarz Mruknął : Dobra, jadę. Cesarz Wyszedł z Pokoju Cesarskiego i Pojechał swoją Karocą do Rotrii.
Odpowiedz

#6
[Obrazek: eugene-tisserant-leaving-meeting-with-co...EW5LM57a8=]
Kardynał Dreder w otoczeniu klasztornego oddziału Gwardii Patriarszej

Przed południem 17 marca Jego Eminencja Mikołaj Dreder wychodził po niedokończonych obradach z Klasztoru Mater Ecclesiae, gdy pod schodami zauważył zaczerwienionego przez pośpiech arcybiskupa Tadeusza. Jego nauczyciel od razu pobłogosławił po ojcowsku na przywitanie po czym usłyszał prośbę powrotu do saloniku Patriarchy-Seniora Jana III.

- Wczoraj w nocy otrzymałem telefon od mojego dobrego przyjaciela w Volkianu o możliwości przysłania już nieużywanych przez ich koleje lokomotywy i wagony wszystkich klas. Heniu, znaczy Henryk - poprawił się Tadeusz - zapewnił, że bezpiecznie zostaną dostarczone do Wenecji skąd będzie możliwy transport do Sieny.

- Natychmiast tą informację trzeba omówić, może mieć to wpływ na większy nakład finansowy na rozbudowę infrastruktury Kolei Patriarszych! Przecież dobrze wiesz Synu - kardynał Dziekan-  że transport kolejowy jest korzystniejszy w przemyśle i jest wydajniejszy i tańszy w sektorze transportu ludzi w porównaniu z transportem samochodowym!

I tak widocznie uradowany kardynał Dreder - znawca wszystkiego - kroczył do saloniku Patriarchy-Seniora, by przedstawić korzyści płynące z tego nieoczekiwanego aktu pomocy narodu socjalistycznej Winkulii.
(~) abp Taddeo von Hippogriff-Piccolomini SJ
Wikariusz Generalny
Superior ASD
Herold Patriarszy
Książę Sieny Wschodniej
Prymas Polski i Litwy
[Obrazek: convertedHERB.png]
Odpowiedz

#7
[Obrazek: BXVI.jpg]
Patriarcha Senior był zdenerwowany, że nie mógł połączyć się z Prezydentem Ametystem. 
- Toż to cyrk na kółkach, żeby nie można było dodzwonić się do Faradobaju... - krzyczał Jan III. Kardynałowie Aurelio i Nicolo go uspakajali.
Kiedy spotkanie między Wielebnymi się skończyło, kardynał Dreder opuścił Klasztor Mater Ecclesiae, zaś krewniak Emeryta został, aby omówić sprawy rodowe. Purpurat opowiadał Seniorowi o swoich planach na Toskanię, na Wielkie Księstwo i jego politykę, a także udział Medyceuszy w odbudowie dziedzictwa. Siadł w fotelu seniora i opowiadał... 

Jan III chwycił zaś za swój kalendarz, mapy oraz liczydło i rozpoczął liczenie przybliżonych kosztów modernizacji - który sektor musiałby być pierwszy, aby zwiększyć dochody i przepływ finansowy, aby dalej elektryfikować i unowocześniać Rotrię. Niebywale bystry umysł Seniora wyszukiwał różne kombinacje, niemniej jednak zawsze wychodziło to ponad obecny budżet. Szukał drogi, którędy pobrać pożyczki, albo skąd można prosić o pomoc w elektryfikacji - wszak Przyjaciel Patriarszego Stołu, Ametyst Faradobus, nie odbiera telefonu. W swoim kajecie szukał inspiracji, zaś Aureliusz nadal drążył temat rozwoju politycznego Toskanii... aż do salonu wszedł kardynał Dreder, a za nim arcybiskup Piccolomini.
- Coś zostawiłeś, Przyjacielu? - zapytał Jan III.
- Mam informację, która Ojca Seniora bardzo zadowoli - powiedział Nicolo - wskazał dłonią na swojego wychowanka, który stojąc przed biurkiem Emeryta przedstawił całą sytuację.

Patriarcha obrócił się tylko do okna i patrzył w kierunku Nowego Miasta, dzielnicy Rotrii. Widział wspaniałe pociągi kursujące po Apostolskim Mieście, a także parowozy wiozące potrzebne rzeczy do elektryfikacji oraz do hydralizacji miasta. Westchnął kilkakrotnie na tyle głośno, żeby słyszeli to współziomkowie. Zapanowała cisza... Taddeo patrzył na Nicolo, Nicolo patrzył na Jana, zaś Aurelio obserwował całą gęstą sytuację.
- Ekscelencjo Tadeuszu, porozmawiam z Ojcem Świętym Piotrem, aby uczynił Ekscelencję odpowiedzialnym za przywóz wszystkich materiałów do Wenecji. Proszę zapytać, ile by to kosztowało - powiedział rozkazującym tonem Patriarcha Senior.
- A co my będziemy robić? - zapytał Aurelio.
- Ty jedziesz do Bialenii, poprosić Ametysta o przyjazd; a Nicolo zostaje ze mną, aby przygotować kolejowe mapy państwa.
- Pozwól, że znajdziemy jakiś specjalistów... Aurelio zna się na małych robótkach elektrycznych, ja znam się na finansach, ale torów kolejowych jeszcze nie kładłem - rzekł Dreder - pozwól, że podzwonię po znajomych z Bialenii, Brodrii, Skarlandu. Może ktoś nam będzie chciał pomóc.
- Tylko nie Skarlandu. Wiesz jak to się kończy - odezwał się kardynał Sieniawski, który dotąd zajmował się czyszczeniem biblioteczki Seniora - Jasiu, wiesz, że nie przychodzę w gości z pustymi rękoma. Przywiozłem z Sarmacji różne plany projektowe akweduktów, mostów i kanalizacji. Jak wybudujecie tory kolejowe, możliwe będzie założenie w całym kraju fabryk do tworzenia odpowiednich płyt asfaltowych, rur, sprzętu elektrycznego i kanalizacyjnego. Poproszę moich dawnych studentów z Uniwersytetu, aby też się pobawili w projektowanie... Kilku z nich pracowało przecież nad projektem Twojego Alfa Rotreo. Może i inne rzeczy wymyślą... Jezu, zapomniałem... - kardynał Sieniawski wybiegł z Klasztoru.

Wszyscy patrzyli tylko jak purpurat biegł przez Ogrody Welijskie, patrzyli z wielkim zdziwieniem.
- Spokojnie, on tak ma. Niedługo wróci... - westchnął Jan III.
Ubrał się w swoją pelerynę Seniora, wziął odpowiednie teczki, pogonił kardynała Dredera i arcybiskupa Tadeusza do mobilu i pojechali do Castel Gandolfo, gdzie przebywał na krótkim urlopie Ojciec Święty Piotr. Tam lepiej pisało mu się wszystkie akta prawne.
(Giovanni III

Pastor Angelicus
Patriarcha Emeritus

Mistrz słowa jasnego, dobitnego i zrozumiałego dla wszystkich, a zarazem zachowującego całą głębię problemu, przedstawiającego rzeczy najtrudniejsze i najbardziej skomplikowane

[Obrazek: 800px-Medici_popes.svg.png]
[-] 2 użytkowników lubi ten post.
  • Ametyst I Dziecię, Taddeo Piccolomini
Odpowiedz

#8
http://forum.rotria.pl/showthread.php?ti...0#pid26550

- Wasza Emerytowana Świątobliwość to mój przyjaciel z Volkianu Henryk Wespucci.
(~) abp Taddeo von Hippogriff-Piccolomini SJ
Wikariusz Generalny
Superior ASD
Herold Patriarszy
Książę Sieny Wschodniej
Prymas Polski i Litwy
[Obrazek: convertedHERB.png]
Odpowiedz

#9
Po kilku dniach do Mater Ecclesiae zadzwonili pracownicy Kancelarii ds. Zagranicznych przy Prezydencie Republiki Bialeńskiej łącząc gospodarza klasztoru z Ametystem Faradobusem

- Halo? No wybaczcie, że ja tak późno oddzwaniam i w ogóle, ale wczoraj było u nas święto, a dzisiaj też akurat mieliśmy święto, więc cały czas pracowałem. A tak w ogóle to przepraszam też za tamto. Mam nadzieję, że nie wierzycie szmatławcom co piszą o tych moich rzekomych romansach z cesarzową Teutonii. Naprawdę nie mam pojęcia co ta kobieta robiła w mojej sypia... to jest w moim apartame... no w sekretariacie moim oficjalnym prywatnym. Na przyszłość każę ustawić pin na ten telefon. W każdym razie ten tego... potrzebowaliście mnie.
Amethystus Faradobus marchio Mediolani
Universitatis Rotriensis Rector Magnificus · Archibasilicæ SS Ioan. Bapt.
Et Evang. ad Lateranum Canonicus Profanus · Amicus Patriarchæ Mensæ
Præses Rei Publice Bialeniæ · Semper Rex Hirschbergiæ et Weerlandiæ

[Obrazek: thumb_85_07_03_21_1_41_04.png]
Odpowiedz

#10
Arcybiskup Tadeusz po Jutrzni i wygłoszeniu kazania czwartego odjechał z Apostolskiego Miasta Rotria do Księstwa Sieny. Chcąc w bożej muzyce przyrody modlić się o błogosławieństwo dzieła życia we wspólnocie, Janusz zakłócił jego spokój (był to przyjaciel rodziny Gryfów, sekretarz Filipa I Gryfa, który postanowił przyjechać w odwiedziny i na wypoczynek do Sieny):

- Tadeuszu, pewien Brat w habicie franciszkańskim zostawił to dla ciebie - powiedział zostawiając opieczętowany list.

Nie dająca spokoju ciekawość zmusiła Tadeusza do otwarcia jednej z celi Klasztoru, by odczytać treść listu. Już po rozerwaniu wosku, tętno przyspieszyło Tadeuszowi jakby właśnie zobaczył w tej chwili Szatana. A oto jak wyglądał list:


Cytat:
[Obrazek: 2JWBC.png]
1 września 2019 rok, Cremona (sporządzone w tajemnicy)
Albert van Oranje-Nassau
do Monsignore Tadeusza von Hippogriff-Piccolominiego

Stilte alstublieft Hartelijke groeten

Tadeuszu, jeśli czytasz ten list pewnie już nie będzie nam dane się spotkać, chyba że odwiedziłbyś mój grób. do chwili doręczenia go Tobie, jego treść pozostanie w całkowitej tajemnicy. Przeglądając w czasie emerytury testament zaprosiłem Wilhelma do siebie i poinformowałem go, że jest jedna rzecz, którą oddaję tobie, jednak nie znajdzie się w testamencie. Dane odnośnie Biblioteki znajdziesz na końcu listu.

Teraz pragnąłbym byś wysłuchał, że mimo wielu grzechów w moim życiu, chciałem dobrze. Jeśli będzie Ci to dane, proszę byś wszelkie zło, którego się dopuściłem potępił ukazując w tym grzech - niech nikt już nie popełnia tych błędów. {...}

Dalsza część listu ukazywała świadome i nieświadome wyrządzone zło przez Alberta. Widać w nich było skruchę i pragnienie otrzymania przebaczenia, jednak również sprawiedliwej kary zapisanej na wieki w historii. Tadeusz również uzyskał dostęp di Biblioteki. Natychmiast po dotarciu do niej zadzwonił do Jego Eminencji kardynała Dredera, któy niestety nie odebrał telefonu. Pozostawił on wiadomość z danymi miejsca, w którym się znajdował i zadzwonił do Eminencji Zabieraja, który po odebraniu telefonu natychmiast udał się we wskazane miejsce.

__________~~ http://rotria.pl/pliki/ ~~__________
(~) abp Taddeo von Hippogriff-Piccolomini SJ
Wikariusz Generalny
Superior ASD
Herold Patriarszy
Książę Sieny Wschodniej
Prymas Polski i Litwy
[Obrazek: convertedHERB.png]
Odpowiedz



Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości


Silnik forum © MyBB 2002-2021 Polskie tłumaczenie © MyBB PL 2007-2021 Styl © iAndrew 2016-2021 Edit © Axwell 2017-2021