Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Audiencja XXVI XI AD MMXVI
#1
[Obrazek: alexander_3a.jpg]

Audiencja patriarsza
XXVI XI AD MMXVI

Słońce dumnie wieńczyło nieboskłon i oświetlało twarze wszystkich zebranych na placu świętego Pawła. Mieszkańcy Wiecznego Miasta gremialnie zebrali się przed Bazyliką, by podziwiać wjazd zwycięzców spod Wenecji. Wkrótce dało się zauważyć rycerzy krzyżackich i prywatne chorągwie Ivana von Lichtenstaina, którzy na swych koniach wjeżdżali przez bramę, w prawej ręce dzierżąc wysokie chorągwie. W tle słychać było marsz triumfalny, który towarzyszył krokom stawianym przez rycerzy. Pod nogi zdobywców rzucane były kwiaty i laurowe wiązki. Za nimi, w asyście swych najwierniejszych kompanów, kroczył z podniesionym czołem Ivan von Lichtenstein, obleczony w strój paradny.
Procesja zmierzała w stronę bazyliki świętego Pawła, u stóp której, na lekkim podwyższeniu, wznosił się patriarszy tron. Zasiadał na nim Jego Świątobliwość Klemens III, przywdziany w białą albę i złotą kapę. Wokół niego zgromadziło się wyższe duchowieństwo, kardynałowie i biskupi. Ivan von Lichtenstein uklęknął na aksamitnej, czerwonej poduszce, obszywanej złotymi frędzlami, a obok niego w szeregu stanęli jego dzielni wojowie. Gdy trzykrotnie rozległ się dźwięk trąb, sztandary, które trzymali w swej prawicy, z hukiem upadły na ziemię, co było jasnym sygnałem, iż składają je przed Patriarszym majestatem. Wszyscy upadli na kolana, po czym Jego Świątobliwość podniósł się i udzielił uroczystego błogosławieństwa zwycięzcom. Przybyli rycerze na czele ze swym dowódcą powstali i zajęli specjalnie przygotowane dla nich miejsca. Patriarcha Klemens III rozpoczął wygłaszanie swej mowy. Po niej zaś przemówił Ivan von Lichtenstein.
/-/ Jego Wielkoksiążęca Mość i Eminencja
Wilhelm Jan Oranje-Nassau
[Obrazek: 2URap.png]
Odpowiedz

#2
Cytat:
[Obrazek: 64062f52831149c9gen.png]

Umiłowany Synu.

Niezmiernie miło gościć Was w Pałacu Apostolskim. Dużo słyszeliśmy o Waszej odwadze i męstwie, którym wykazaliście się podczas kampanii weneckiej. Wasze zaangażowanie i duch walki przysporzyło Państwu Kościelnemu nie tylko nowych zdobyczy terytorialnych, ale także chwały i prestiżu dla Kościoła Świętego. Dzięki Wam ludy zamieszkujące tamte ziemie będą mogły poznać słowo Boże, oraz zasilić szeregi Owczarni Pańskiej .

Jesteśmy Wam ogromnie wdzięczni, że tak dzielny rycerz stawił się na wezwanie Kościoła Świętego, by w jego imieniu nieść wiarę chrześcijańską wśród narodów świata wirtualnego, które do tej pory żyły w mroku pogaństwa nie znając łaski Jezusa Chrystusa naszego Zbawiciela. Postawa, którą zaprezentowaliście uczestnicząc w kampanii weneckiej jest godna podziwu i winna stanowić wzorzec dla innych, którzy pragną podążyć wybraną przez Ciebie drogą przysparzając chwały Kościołowi Świętemu-Matce naszej.

Dlatego też, pragnąc nagrodzić Twe odważne czyny mocą naszą apostolską postanawiamy nadać Ci tytuł hrabiego oraz uposażyć w majątek Bracciano, który stanowi miasto Bracciano, pięć wsi i kościół. Włości twe przez Nas nadane znajdują się na terenach Domeny Patriarszej. Jeszcze raz przyjmij Synu nasze podziękowania i gratulację, a także apostolskie błogosławieństwo, które Ci nadsyłamy.


Pax Domini sit semper vobiscum.
[Obrazek: 65.gif]
Odpowiedz

#3
Cytat:
[Obrazek: 2k8hV.png]
Ivan von Lichtenstein

Prześwietny Hrabia Księstwa Sarmacji, szlachcic i kasztelan kijowski w Rzeczpospolitej Obojga Narodów, pan na Połtawie i Czehryniu, Żytomierzu, Białej Cerkwi, Owruczu, Perejasławie, Wilanowie, Hadziaczu, Łubniach, Czerkasach, Monastyryszczach, Kryłowie, Przewłocznej, Hulajpolu i Siczy, pułkownik 1 Pułku Kozaków Rejestrowych.



Wasza Świątobliwość!
Wasze Eminencje!
Wasze Ekscelencje!
Czcigodni zebrani mieszkańcy Wiecznego Miasta!




Na wstępie chciałbym podziękować za tak miłe słowa Jego Światobliwości Klemensa III, ale także za kolejne udzielone mi i moim żołnierzom błogosławieństwo oraz za tytuł hrabiego. Jest to bardzo hojna nobilitacja, wiele dla mnie znacząca. Uczestniczyłem w wyprawie wojennej na Wenecję, podczas której dzięki błogosławieństwu danemu wcześniej przez Patriarchę udało mi się poprowadzić moich żołnierzy do zwycięstwa.
Niestety, mimo oczekiwania na posiłki rotryjskie, nie doczekaliśmy się ich, ale przybyły nam z pomocą oddziały Zakonu Krzyżackiego, które trafiły do nas jako posiłki, bowiem ich dowódca, Jacek Ostrogski-Radziwiłł, musiał pozostać w Rzeczpospolitej, by walczyć z Estami, którzy niczym Szwedzi w XVII wieku najechali od północy mój kochany kraj. Bez oddziałów zakonnych zwycięstwo nie byłoby takie proste. Mimo dużej przewagi liczebnej ze strony wojsk weneckich, przy wykorzystaniu strategicznego położenia, fortyfikacji obozowych, osłabienia wojsk weneckich po gwałtownym ataku na nasz obóz, który zdziesiątkował szeregi wroga i elementu zaskoczenia przy szturmie na miasto, udało nam się je zdobyć. Osobiście pilnowałem by żadnego mieszkańca nie spotkała zbędna krzywda. Wyznaczyłem ludzi do pilnowania sprawiedliwości i surowo zakazałem gwałtów i rabunków.
Z Wenecji zabrałem tylko sztandary pokonanych, oraz kilkanaście skrzyń złota, potrzebne na opłacenie rodzin zmarłych żołnierzy które mieszkają na Rusi w moich majątkach. Poza tym opróżniono zbrojownię wenecką, by uzupełnić zapas amunicji, oraz wymienić zniszczone uzbrojenie. Osobiście wydałem wyrok śmierci na dwie osoby, które zgwałciły mieszczkę i raniły jej męża, oraz ograbiły ich dobytek. Był to dobry przykład – więcej nikt nie popełniał takich błędów.
Po uspokojeniu sytuacji w regionie, gdy przybyła do niego armia rotryjska, oddałem dowództwo i wyruszyłem z moimi chorągwiami w kierunku Wiecznego Miasta, by oddać hołd Bogu, podziękować mu za moje zwycięstwo, oraz przekazać Jego Świątobliwości klucze do pałacu w Wenecji, bowiem miasto to nie ma murów, a położone jest na wyspie. Na końcu chciałbym podziękować moim, stojącym tu żołnierzom, za męstwo i odwagę okazane na polu bitwy. Mimo braku przewagi słuchaliście komend oraz walczyliście na śmierć i życie, za co jeszcze raz dziękuję.

[size=14pt]Po wygłoszonej przemowie Ivan von Lichtenstein ponownie uklęknął przed Jego Świątobliwością i przekazał mu klucze do pałacu w Wenecji.

[align=center][Obrazek: Key-PNG-Image.png]
Prześwietny Hrabia Księstwa Sarmacji
Hrabia Bracciano w Państwie Kościelnym Rotria
Wojewoda kijowski w Rzeczpospolitej Obojga Narodów
Pułkownik, dowódca Dywizji Zaporoskiej
[Obrazek: 2k8hV.png]
Odpowiedz

#4
Po wygłoszonych przemówieniach, wszyscy udali się do Pałacu Apostolskiego, na uroczystą kolację.


[Obrazek: 2kavS.png]
/-/ Jego Wielkoksiążęca Mość i Eminencja
Wilhelm Jan Oranje-Nassau
[Obrazek: 2URap.png]
Odpowiedz

#5
Gratuluje Wielmożnemu Hrabiemu.
[Obrazek: 2usMx.png]
Jego Książęca Wysokość
Maurycy Wilhelm Jerzy Orański-Nassau
Książę Niderlandów, Oranii i Nassau, Antwerpii i Mediolanu
hrabia Westerlo
Wielki Marszałek Zakonu Najświętszej Maryi Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie
Odpowiedz

#6
Dziękuję bardzo, panie Jacku.
Prześwietny Hrabia Księstwa Sarmacji
Hrabia Bracciano w Państwie Kościelnym Rotria
Wojewoda kijowski w Rzeczpospolitej Obojga Narodów
Pułkownik, dowódca Dywizji Zaporoskiej
[Obrazek: 2k8hV.png]
Odpowiedz

#7
Gratuluję Wielmożny Hrabio wspaniałej wiktorii i godnej nagrody. Smile
/-/Don Filippo Michael de Medici SJ,
Książę Palestriny
[Obrazek: 2ryzP.png]


Odpowiedz



Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości


Silnik forum © MyBB 2002-2019 Polskie tłumaczenie © MyBB PL 2007-2019 Styl © iAndrew 2016-2019 Edit © Axwell 2017-2019