Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Aurelio de Medici y ZepKościół pw. Św. Augustyna w Pennabilli
#1
[Obrazek: 2wgEY.png]
Kościół pod wezwaniem 
Św. Augustyna w Pennabilli

Jego długa historia

[Obrazek: remains-old-italian-church-4911846.jpg]

Na wzgórzach Pennabilli stoi kościół pod wezwaniem Św. Augustyna, który pamięta bardzo zamierzchłe czasy. Nie jest to oficjalnie kościół parafialny, ale właśnie tu zbierają się na modlitwę mieszkańcy Pennabili i okolicznych wsi. Często odprawia tu msze x. Aurelio Bentini, proboszcz parafii katedralnej pw. Św. Marka w Wenecji i baron Pennabilli. Przybywa tu w gościnę, gdyż jest to miejsce bliskie jego sercu, zwłaszcza, że świeckie imię patrona świątyni brzmiało właśnie Aurelius

Nie wiadomo dokładnie od kiedy jest to miejsce kultu chrześcijańskiego. Wiadomo na pewno, że już w V wieku stała tu pierwsza budowla sakralna. Z przekazów wynika, że miejsce to bardzo upodobał sobie nieznany eremita, który swoim surowym i pełnym modlitwy życiem szybko, nawet za życia, zyskał opinię świętości. Do jego pustelni pielgrzymowały tłumy, chcąc prosić go o radę, albo modlitwę. Po śmierci pustelnika został tam pochowany, co jeszcze bardziej zwiększyło intensywność pielgrzymek. Wykuto wtedy w skale wnękę, a w niej na modlitwie gromadził się lud.
Wtedy, chcąc odpowiedzieć na zapotrzebowanie ludu, lokalny biskup nakazał wznieść tu kościół. Wiadomo, że z początku była to niewielka budowla ze skały, wykończona ubogo, jednak z wyjątkowo pięknym ołtarzem, ozdobionym niezwykle pięknymi figurami.

W VII wieku kościół prosperował bardzo dobrze i przybywały do niego rzesze pielgrzymów. Jako wyraz uznania, pewien książę kościoła przekazał proboszczowi relikwię Św. Augustyna, którą wmurowano w mensę ołtarzową. Nadano wtedy kościołowi imię tego właśnie świętego. 

Kościół przyciągał w swoje mury wielu pielgrzymów i kościelnych dostojników, czego następstwem było przekazywanie mu coraz większej ilości ofiar i dóbr materialnych. Już w IX wieku kościół był bardzo bogato zdobiony i wyposażony. Zachowały się przekazy o złotym trybularzu ze szlachetnymi kamieniami, pięknym kielichu mszalnym i oczywiście o wytwornym ołtarzu.

[Obrazek: Carrara-4.jpg]

Niestety, na przełomie IX i X wieku znacząco spadł autorytet proboszcza, który, jak mówią przekazy, wdał się w romans z okoliczną arystokratką, po czym zabił jej męża. Wkrótce potem proboszcz został wygnany, a świątynia przejęta przez pewną grupę schizmatycką. Przez około 150 lat kościół okradano, niszczono i nie prowadzono kronik, a wszystkie jego dzieje z tego okresu są znane z przekazów ustnych. 

Po piętnastu dekadach katolicy zdecydowali odzyskać utraconą przed latami świątynię. Jedynak spotkali się z silnym oporem schizmatyków, którzy odpowiedzieli ogniem. Po trwających niemal rok walkach kościół był w ruinie, a miasto zaczęło stopniowo się wyludniać. Z kronik wiemy, że jedna ze ścian kościoła była w całkowitej ruinie, pozostałe jednak były bardzo wyraźnie zniszczone. Zawalił się dach, spłonęły meble, a wiele kosztownych przedmiotów zaginęło. Najmniej, choć również boleśnie ucierpiał ołtarz, kiedy zawalił się na niego dach. Do dziś można dostrzec na nim pęknięcie, znak historii. 
Kościół stał w ruinie przez około 50 lat, po czym podjęto próby jego odbudowy. Trwały one długo, bo aż 120 lat. W tym czasie konstrukcja wielokrotnie ulegała pożarom. Jednak w okolicy roku 1220 zakończono prace i pojawiły się kolejne problemy; kościołem nie miał się kto zająć. W wyludniającym się Pennabilli brakowało księży, a nikt nie chciał tu przyjechać. Przez niemal 80 lat kościół stał zupełnie pusty. Jego nowe wyposażenie niszczało, było wykradane, a samo miejsce profanowane.  Jednak w roku 1300 przybyli na te ziemie Benedyktyni szukający spokojnego miejsca, sprzyjającego kontemplacji i modlitwie. Niezwłocznie poprosili kurię o zgodę na przejęcie kościoła, a odpowiedź była pozytywna. Niszczejący gmach szybko odzyskał świetność, choć nie tak okazałą jak przed wiekami. 

Sam Kościół pw. Św. Augustyna był świątynią benedyktyńską przez 250 lat. W 1550 roku zaproponowano Benedyktynom dużo okazalsze włości, a ci, nie zastanawiając się zabrali wszystkie kosztowności i opuścili kościół. 
Mimo, że wielu ludzi powróciło do Pennabilli, kościół stał niemal nieużytkowany przez następne dwieście lat. Od czasu do czasu odprawiano tu nabożeństwa, ale zawsze były one bardziej ciekawostką niż okazją do modlitwy. Podobno lokalni mieszkańcy w czasie zimy trzymali nawet w kościele zwierzęta i przetwory. 

W 1750 roku zaniepokojony sytuacją ordynariusz erygował w tym miejscu parafię. Ta utrzymywała się jednak w trudzie, a po 110 latach została zlikwidowana i losy świątyni znów stanęły pod znakiem zapytania. 
Od tego czasu nie jest świątynią parafialną i podlega pod najbliższego proboszcza jako kościół filialny.

[Obrazek: images?q=tbn:ANd9GcR0XoNaOuEe_oQq-XGUyeL...RJW1R_jvjw]

Od 1860 roku do dziś przetrwał lepsze i trudniejsze chwile. Mieszkańcy Pennabilli i wszyscy, którym kościół pw. Św. Augustyna jest bliski, pamiętają o latach jego świetności, chwały, a także o bolesnych upadkach. Ich największą dumą jest starożytny ołtarz, którego kamień, być może, służył do sprawowania litrugii eremicie, od którego wszystko się zaczęło. 

W każdą niedzielę i ważniejszą uroczystość jest tu odprawiana Msza Święta. Na tym samym ołtarzu, co w starożytności, choć znacznie zmienionym. 

[Obrazek: 270px-Missa_tridentina_001.jpg]
x. Aurelio Bentini w czasie sprawowania liturgii
Jego Arcykatolicka i Wielkoksiążęca Mość
x. mgr net. Aurelio Lorenzo Carlo książę kardynał de Medici y Zep SJ
CAMERARIVS SANCTÆ SEDIS
 SECRETARIVS STATVS
[Obrazek: 1030.png]

[Obrazek: 38J8o.png]
Odpowiedz



Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości


Silnik forum © MyBB 2002-2021 Polskie tłumaczenie © MyBB PL 2007-2021 Styl © iAndrew 2016-2021 Edit © Axwell 2017-2021